
Kto jest rodzicem, a nie doświadczył jeszcze sytuacji, w której dziecko kładzie się na chodniku i stwierdza, że nigdzie nie idzie, ten szczęściarz! Tego typu strajki miewają dwie odsłony – jedna to stoicki spokój i upieranie się przy swoim. Druga – leżenie na chodniku połączone z awanturniczym wrzaskiem. Jak sobie z tym radzą rodzice? Tata pewnej 2-latki ma patent, który podbił internet.
REKLAMA
2-letnia dziewczynka kładzie się na podjeździe garażu. W tym czasie jej tata ze stoickim spokojem zabiera z auta zakupy. Kiedy jest gotowy, by pójść do domu (dziewczynka nadal leży)... podchodzi do niej i łapie ją za kurtkę, jakby niósł kolejną siatkę.
Dziecko nie wyrywa się, nie protestuje i nie krzyczy. W opisie filmu rodzice wyjaśniają, że to taki sposób córki na droczenie się z rodzicami. Ich zdaniem dziewczynka robi to dla żartu, dlatego oni sami nie robią z tego afery.
Reakcje internautów są podzielone – jedni są absolutnie przeciwni i traktują zachowanie ojca jako siłowe rozwiązanie problemu, inni śmieją się i podziwiają za pokerową twarz i nerwy na wodzy utrzymane do końca. Niemniej jednak film stał się internetowym hitem.
W okolicznościach strajku włoskiego organizowanego przez własne dzieci znalazła się również Ania, autorka bloga Jeden Rysunek Dziennie. Mama dwójki, a niedługo trójki maluchów, dzieli się swoim codziennym życiem w postaci jednej ilustracji. Wiele z nich to sceny z życia niejednego rodzica. Ta z leżeniem na chodniku również.
W obu przypadkach internauci wyrazili swoją empatię w komentarzach z gatunku "skąd ja to znam".
Z komentarzy dowiadujemy się, że Ania, gdy jej dzieci leżą na chodniku, po prostu powoli odchodzi. Wtedy maluchy kapitulują.
A wy? Macie jakieś skuteczne metody na dziecięce: "dalej nie idę"?
Może cię zainteresować: Zamiast krzyczeć na dzieci, wypowiedz te 2 zdania. Ten sposób pokochali rodzice
