Chajzer pochwalił się zdjęcie z synem. Dostało mu się, bo "chciał ugotować dziecko"

Filip Chajzer ma niespełna rocznego synka
Filip Chajzer ma niespełna rocznego synka Fot. Facebook/Filip Chajzer
Filip Chajzer pochwalił się na swoim profilu na Facebooku zdjęciem ze spaceru z synkiem. – Namachałem się 15 km w słońcu, żeby zrealizować ten target – napisał dziennikarz pod fotografią śpiącego w wózku dziecka. Uwagę internautów przykuł jednak inny szczegół.


Mały Chajzer śpi w specjalnym wózku biegowym, który z trzech stron – z boków i z przodu – zakryty został moskitierą. I właśnie zamknięcie wózka siatką wzbudziło obawy niektórych komentujących.

– Nie rób sauny dziecku, daj mu trochę powietrza. A jak nie wierzysz, to sam się zamknij w takim kojcu i zobaczysz, czy jest czym oddychać i jaka jest temperatura – napisał pod zdjęcie Dawid.

Dziennikarza próbowali bronić jego fani, którzy podkreślali, że wózek nie jest szczelnie zamknięty. A materiał jest przewiewny i ma chronić dziecko przed niedogodnościami w czasie biegania z rodzicem.

Inni podkreślali jednak, że "nawet taka siatka może być zabójcza".
"Wybuchła g**o burza"
Filip Chajzer, chociaż nie przyznał wprost racji komentującym, to jednak szybko zareagował na ich uwagi i zdjął siatkę. – Siatka zdjęta, wyluzuj – napisał pod jednym z komentarzy.

Po chwili zamieścił też kolejny post, na którym widać wózek od góry. Tutaj można zauważyć, że przód wózka jest otwarty.

– Poprzedni post wywołał g.burzę na temat zamykania dziecka w saunie podczas uprawiania sportu. Że niby za dużo siatki w wózku. Staję w obronie szwedzkich inżynierów (...) Ojciec nie zarasta tłuszczem, junior śpi (krzywo bo krzywo, ale śpi) żaba uśmiechnięta (głupio bo głupio, ale uśmiechnięta). Love and pis – napisał Chajzer.
To częsty błąd
Filip Chajzer nie powinien się oburzać, a może podziękować innym za zwrócenie uwagi i zapewnić, że jego synek jest bezpieczny. Otóż nakrywanie wózka pieluchą tetrową lub kocykiem to jeden z najczęstszych błędów, jakie popełniają młodzi rodzice. Chcąc chronić malucha przed słońcem, mogą mu poważnie zagrozić.

Materiał – nawet cienki – skutecznie uniemożliwia cyrkulację powietrza w wózku. W związku z tym temperatura w jego wnętrzu błyskawicznie rośnie, a dziecko jest zagrożone udarem cieplnym, który może prowadzić nawet do śmierci.

Jeśli więc widzicie na spacerze rodzica z wózkiem przykrytym pieluszką lub kocykiem, koniecznie zwróćcie mu delikatnie uwagę, bo być może nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...