
Odkąd w grudniu ubiegłego roku Weronika Rosati została mamą, jej życie wywróciło się do góry nogami. Aktorka, do tej pory skupiona na karierze, zmieniła priorytety i cały czas poświęciła córce Elizabeth. W najnowszym wywiadzie aktorka szczerze przyznała, dlaczego zdecydowała się rodzić w Los Angeles, nie w Polsce. Choć wiele kobiet chciałoby podjąć podobną decyzję, niestety nie mogą sobie pozwolić na taki luksus.
REKLAMA
Weronika Rosati niejednokrotnie powtarzała, że Stany Zjednoczone to jej drugi dom. Gdy dowiedziała się, że jest w ciąży, nie zastanawiała się ani chwili. Wiedziała, że dziecko urodzi w USA, nie w Polsce.
W rozmowie z Beatą Nowicką, dziennikarką magazynu VIVA!, Rosati przyznała, że dziecko było jej wielkim marzeniem od wielu lat. Żeby móc cieszyć się ciążą i w pełni przygotować się do roli mamy, potrzebowała spokoju i przestrzeni. Przyjazd do Los Angeles i życie z dala od fotoreporterów było najlepszym rozwiązaniem.
– Bardzo czekałam na Elę, od wielu lat chciałam zostać mamą, ta ciąża była wielkim marzeniem i chciałam ją przeżywać jak każda mama. Na spokojnie. Bez oglądania w sieci swoich zdjęć, gdy wyglądam fatalnie. Ciąża, a potem poród to jest bardzo intymny czas, chciałam mieć spokój, chciałam mieć tę radość wyłącznie dla siebie. Poza tym wiedziałam, że urodzę w grudniu, i w Polsce nie mogłabym nigdzie z nią wyjść – wyjaśnia aktorka.
Aktorka przyznała jednak, że nie rodziła w luksusach, a w "zwyczajnym" szpitalu położniczym. – Moje znajome, które tam rodziły, powiedziały, że to jest bardzo porządny szpital, ma renomę, świetnych fachowców i nowoczesny sprzęt. W ramach ubezpieczenia miałam znakomite warunki, dodatkowo musiałam zapłacić tylko za opiekę lekarzy. Drożej kosztowałby mnie poród w polskim prywatnym szpitalu – opowiada.
Na pytanie, czy bała się porodu, odpowiedziała, że myślała tylko o tym, żeby urodzić naturalnie, bez względu na ból. Wiedziała, że poród naturalny jest zdrowszy od cesarki, poza tym panicznie boi się operacji. Gdy usłyszała od lekarza, że być może trzeba będzie przeprowadzić cesarskie cięcie, była przerażona. Jednak teraz, gdy o tym myśli, wie, że liczyło się tylko zdrowie dziecka i poród bez komplikacji.
Słowa Rosati mogą wywołać zamieszanie i pewnie nie spodobają się wielu kobietom – w końcu aktorka szczerze przyznała, że rodziła w warunkach, o których większość ciężarnych może jedynie pomarzyć. Jednak czy można jej się dziwić lub, co gorsza, mieć do niej pretensje? Na jej miejscu każda inna kobieta zrobiłaby to samo.
Może cię zainteresować także: Rosati kupiła córce zabawkę, której nigdy nie wyjmie z pudełka. Jej cena może powalić
Źródło: Viva!