
Jestem już dużą dziewczynką, ale dopiero teraz mam odwagę wyrzucić z siebie to wszystko. Ja nawet nie pamiętam, kiedy to się zaczęło i kiedy to się skończyło. Trochę tak, jakbym chciała te kilka lat wymazać z pamięci. Wiem, że byliśmy szczęśliwą rodziną, miałam szczęśliwe dzieciństwo. Ty i tata byliście dla mnie całym światem, ja byłam waszym oczkiem w głowie. Układaliśmy puzzle i chodziliśmy na spacery, każdego roku jeździliśmy na wakacje. Byliśmy "normalną" rodziną. Nagle ta bańka pękła, tuż przed moimi oczami, a ja tego nie zauważyłam. Już sama nie wiem, czy jakakolwiek rodzina jest "normalna".
Może cię zainteresować także: 30-latka obnaża prawdę o wielu polskich rodzinach. List córki do rodziców daje do myślenia