
Decyzja o założeniu rodziny nie jest tak samo łatwa dla każdego. Czasem wymaga wielu przemyśleń, dyskusji i przygotowań. Gdy jednak mamy już gromadkę dzieci, to odpowiedź na pytanie: "nie żałujesz"?, może być tylko jedna.
Na blogu zrekonstruowani.pl pojawił się wpis, który wzruszył wiele osób. Autorka słów, 35-letnia Ania, mama trójki dzieci postanowiła odpowiedzieć na pytanie, które dość często zadawane jest ludziom, którzy zdecydowali się na dziecko. Zwłaszcza gdy mają ich więcej niż jedno, co nadal budzi sprzeczne emocje. Trudno bowiem niektórym uwierzyć, że ludzie dobrowolnie decydują się na kolejnych potomków i nie robią tego dla niechlubnego 500 plus.
Wypowiedź, która pojawiła się na blogu nie jest jakimś odkryciem, którego nikt wcześniej nie dokonał. Jest w tych słowach jednak tyle szczerości, prostoty i miłości do dzieci, że wiele osób poczuło, że mogłoby się podpisać pod nimi.
Nie żałujesz? Zapytała mnie nie raz jedna, druga koleżanka, znajoma, przyjaciółka… Czego? No tego, że masz trójkę dzieci, że wszystko zmieniłaś w swoim życiu, nie żałujesz.. Tych kilogramów przybranych i zrzuconych Kolejnych rozstępów Cycków trochę wyciągniętych Skóry na brzuchu, która nie chce się trzymać w ryzach i uparcie wyłazi z każdego bikini Bólu porodowego, nacięć, szwów kolejnych i blizn Tylu nocy nieprzespanych Tych worków pod oczami, co je już żaden korektor nie jest w stanie zakryć Tej sieci pajęczej wokół oczu, która uwidacznia się z każdym twoim uśmiechem Planów, które miałaś Awansu w pracy, na który czekałaś Marzeń, co je odłożyłaś na półkę, kiedy podrośnie Tej tony pieluch, w których jesteś ciągle zakopana Nieprzeczytanych książek, bo oczy uparcie na trzeciej kartce same się zamykają Czasu, który ofiarowałaś Łez, które wylałaś, kiedy płakałaś ze zmęczenia, bezsilności, niemocy Tych wszystkich kubków z zimną kawą, co je wylałaś do zlewu Posiłków jedzonych na kolanie Izolacji Samotności, z którą musisz się mierzyć każdego dnia Zamknięcia w domu Monotonni Uwięzienia w schemacie Naprawdę nie żałujesz? Jesteś szczęśliwa, jesteś? Jestem, nie byłam bym tym, kim jestem teraz, gdyby nie dzieci. Życie musi mieć sens, żadne pieniądze, wycieczki, rozwój zawodowy nie są w stanie go nadać naszemu życiu. To wszystko jest tymczasowe, ulotne, po pewnym czasie człowiek sam siebie pyta, po co mu to. Jak już kupi kolejny samochód, który nie cieszy, pojedzie do kolejnego kraju, kiedy wszyscy w pracy mu się kłaniają. A te małe rączki, które wyciąga do ciebie mikro człowiek z twoim nosem, kolorem włosów, palcami u stóp i kształtem brody sprawiają, że to jest po coś, każdy dzień, wysiłek, łzy, pot, zmarszczki wszystko. Dziecko wymusza na nas samodoskonalenie się, zmienia, ulepsza i daje nam najczystszą postać miłości. NM powiedział kiedyś do mnie, że on nie wiedział, że można aż tak. Aż tak, co? Zapytałam go wtedy. Aż tak kochać Ania, nie wiedziałem, chciałem mieć dziecko, bo dom był pusty, życie mdłe, szukałem celu, ale nie wiedziałem o tym rodzaju miłości. Cała reszta przy tym jest malutka Ania, nie wiedziałem.... Dlatego nie żałuję.......
Miłość rodziców do dziecka jest czymś trudnym do opisania. To uczucie, które jest najsilniejsze na świecie i czasem sprawia ból. Nie można się jednak go wyrzec, a często rodzice deklarują, że dzieci ich definiują, nadają sens ich życiu, motywują do pracy nad samym sobą i zdobywania wiedzy, która pozwoli im wychowywać mądrze i rozważnie. Na pytanie: nie żałujesz, naprawdę trudno znaleźć lepszą odpowiedź.
źródło: zrekonstruowani.pl