
W połowie roku szkolnego w Szkole Podstawowej nr 33 w Gdańsku Osowej powstanie 14-osobowa klasa IV, utworzona specjalnie dla dzieci przenoszących się z prywatnej szkoły podstawowej Happy Kids. Sprawę nagłośnili rodzice, którzy sprzeciwiają się powstaniu kolejnej, „elitarnej” klasy. Ich zdaniem decyzja o utworzeniu nowej klasy dyskryminuje pozostałych uczniów. Chociaż szkoła odpiera zarzuty, sprawą zajęła się prokuratura.
REKLAMA
Szkoła Podstawowa nr 33 w Gdańsku powstała w wyniku przekształcenia Gimnazjum nr 33. Ze względu na ograniczoną liczbę klas czwartych i brak miejsc, część dzieci mieszkających w rejonie musiała zacząć uczęszczać do innej placówki – Szkoły Podstawowej nr 81. Gdy rodzice dowiedzieli się, że w SP33 powstanie kolejna klasa, utworzona specjalnie dla dzieci ze szkoły niepublicznej, poczuli się oszukani. Rada Rodziców przy SP81 zamieściła na Facebooku list skierowany do Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska, w którym apeluje o wstrzymanie decyzji utworzenia elitarnej klasy w Szkole Podstawowej nr 33. Zdaniem rodziców, decyzja o przeniesieniu uczniów ze szkoły niepublicznej narusza prawo i dyskryminuje ich dzieci – im uniemożliwiono uczęszczanie do szkoły z powodu braku miejsc, chociaż dla dzieci z prywatnej szkoły miejsca znaleziono. Rodziców oburza również fakt, że uczniowie ze szkoły prywatnej nie należą do rejonu – chociaż mogliby zostać przeniesieni do innych szkół (tych w okolicy miejsca zamieszkania), klasa zostanie utworzona właśnie w SP33.
Utworzenie dodatkowej klasy to dyskryminacja pozostałych uczniów?
Sprawę tłumaczy czytelniczka serwisu Trójmiasto.pl. – W zeszłym roku próbowaliśmy zapisać syna do szkoły nr 33, ale okazało się, że w szkole mogą być utworzone tylko trzy klasy czwarte i mój syn, mimo tego, że mieszkamy bardzo blisko szkoły, nie dostał się. Teraz dowiedziałam się, iż w tej szkole będzie utworzona nowa klasa IV na prośbę rodziców z prywatnej szkoły Happy Kids – informuje pani Ania. – Jak to możliwe, skoro w Szkole Podstawowej nr 81 zostało mnóstwo dzieci, które chciały się przenieść, ale odmówiono im takiej możliwości? Przecież szkoła nr 33 miała przejąć część dzieci ze szkoły 81, która jest bardzo przeładowana. Czy to fair? Dlaczego dyrekcja szkoły, miasto, podjęli teraz taką decyzję? – pyta.
Sprawę tłumaczy czytelniczka serwisu Trójmiasto.pl. – W zeszłym roku próbowaliśmy zapisać syna do szkoły nr 33, ale okazało się, że w szkole mogą być utworzone tylko trzy klasy czwarte i mój syn, mimo tego, że mieszkamy bardzo blisko szkoły, nie dostał się. Teraz dowiedziałam się, iż w tej szkole będzie utworzona nowa klasa IV na prośbę rodziców z prywatnej szkoły Happy Kids – informuje pani Ania. – Jak to możliwe, skoro w Szkole Podstawowej nr 81 zostało mnóstwo dzieci, które chciały się przenieść, ale odmówiono im takiej możliwości? Przecież szkoła nr 33 miała przejąć część dzieci ze szkoły 81, która jest bardzo przeładowana. Czy to fair? Dlaczego dyrekcja szkoły, miasto, podjęli teraz taką decyzję? – pyta.
Nowa klasa zostanie utworzona na wniosek rodziców uczniów Niepublicznej Szkoły Podstawowej Happy Kids. Podczas zebrania Rady Dzielnicy Osowa dyrektorka SP33 poinformowała zebranych, że już we wrześniu 2017 otrzymała podania od rodziców, jednak musiała je odrzucić z powodu braku miejsc. Na początku tego roku ponownie otrzymała podania od tych samych rodziców oraz „odgórne polecenie pozytywnego ich rozpatrzenia”. W związku z tym została zobligowana do utworzenia kolejnej, „elitarnej” klasy. Jak informuje serwis Trójmiasto.pl, dzieci, które wcześniej ubiegały się o miejsce w SP33, a obecnie uczą się w SP81, nie będą brane pod uwagę w rekrutacji. Urzędnicy tłumaczą, że „pomieszczenia wskazane w planie nauki dla tej grupy często dopuszczają pracę z mniejszą liczbą dzieci” – nic dziwnego, że rodzice nazywają nowo powstałą klasę „elitarną” – będzie w niej jedynie 14 uczniów, nie 28, jak w pozostałych klasach.
Decyzja niezgodna z prawem? Sprawę bada prokuratura
Nie wiadomo, dlaczego część uczniów z prywatnej szkoły zostanie przeniesiona do elitarnej klasy w szkole publicznej. Urzędnicy tłumaczą, że decyzja została podjęta na podstawie skarg rodziców i doniesień o „nieprawidłowościach w placówce”. Czym są te nieprawidłowości? Nie wiadomo. Z oświadczenia wydanego przez dyrekcję szkoły Happy Kids wynika, że kontrole i audyty przeprowadzone przez kuratorium nie wykazały żadnych nieprawidłowości, a szkoła zdobyła najwyższe noty. Ani dyrekcja, ani rodzice, ani urzędnicy nie informują, jaki jest rzeczywisty powód przeniesienia uczniów.
Nie wiadomo, dlaczego część uczniów z prywatnej szkoły zostanie przeniesiona do elitarnej klasy w szkole publicznej. Urzędnicy tłumaczą, że decyzja została podjęta na podstawie skarg rodziców i doniesień o „nieprawidłowościach w placówce”. Czym są te nieprawidłowości? Nie wiadomo. Z oświadczenia wydanego przez dyrekcję szkoły Happy Kids wynika, że kontrole i audyty przeprowadzone przez kuratorium nie wykazały żadnych nieprawidłowości, a szkoła zdobyła najwyższe noty. Ani dyrekcja, ani rodzice, ani urzędnicy nie informują, jaki jest rzeczywisty powód przeniesienia uczniów.
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz. Śledczy wszczęli postępowanie, które ma wykazać, czy decyzja o przeniesieniu uczniów ze szkoły niepublicznej do SP nr 33 została podjęta zgodnie z prawem.
Źródło: trojmiasto.pl, gazeta.pl