
Matki często dzielą się historiami, w których opisują, jak zwrócono im uwagę, że karmią piersią w miejscu publicznym: w centrum handlowym, restauracji, kościele czy na ławce w parku. Są jednak takie miejsca, gdzie takich sytuacji nie powinno być wcale.
Zrozumiałe jest, że minie jeszcze sporo czasu, zanim większość ludzi uzna, że kobiety mają prawo karmić swoje malutkie dziecko piersią w takich miejscach i nie powinno to nikogo oburzać.
Dlatego więc szokujące jest to, że taką uwagę zwrócono kobiecie, gdy karmiła swojego synka w szpitalu. Zwłaszcza, że, nie zrobił tego inny pacjent pacjent, tylko pracownik szpitala.
Jak pisze na swoim blogu wzburzona matka:
Kimmie Snyder
Kymmie złożyła skargę w administracji szpitala, zaznaczając, że nie jest on "pomocny" pacjentom. Może teraz, po tym, jak post ma 9 tysięcy udostępnień zmienią podejście.
źródło: Breastfeeding Mama Talk