
Wzburzony mężczyzna zamieścił post na stronie ZTM w Warszawie. Część internautów okazała mu wsparcie, ale wielu uznało, że kierowca miał rację.
Gdzie zrozumienie? Podróżowanie środkami komunikacji miejskiej jest męczące. Ścisk, tłok, jęczące dzieci, zmęczone staruszki, słowem szkoła przerwania. Oczywiście nie mamy wyboru i musimy podróżować w taki sposób. Możemy też starać się to zmieniać. Wystarczyłoby więcej zrozumienia dla innych i zamiast ogólnego rozdrażnienia mogłaby panować dużo lepsza atmosfera. Niestety empatii brakuje wielu osobom.
O nietypowej sytuacji, która miała miejsce w autobusie, opowiedział ojciec dwójki dzieci, z którymi podróżował po Warszawie autobusem linii 503. Niestety nie było wolnych miejsc, a nikt też nie pomyślał, by ustąpić maluchom miejsca, więc zaczęła się nerwowa atmosfera. Dzieci zaczęły płakać i złościć się, być może niekomfortowo czując się w tej sytuacji, albo po prostu ze zmęczenia. Wtedy kierowca postanowił rozwiązać sprawę... wypraszając mężczyznę i dzieci z autobusu.
Jakub Głuszak
ZTM Warszawa
To gdzie te wsparcie dla rodzin? Większość rodziców jest w stanie zrozumieć mężczyznę. Podróżowanie z małymi dziećmi w zatłoczonym autobusie jest czasem prawdziwym wyzwaniem. Niestety pod apelem zdenerwowanego ojca pojawiło się także wiele komentarzy popierających działanie kierowcy.
Komentarze z Facebooka
Oczywiście osoby te zapominają, że kilkuletnie dziecko może mieć jeszcze problemy z koordynacją, nie jest często w stanie przy szybko hamującym autobusie wystarczająco mocno się trzymać, co może stać się przyczyną wypadku. Poza tym rodzic z dzieckiem ma prawo o miejsca w autobusie czy tramwaju, w wielu z nich są nawet stosowne naklejki na szybach. A zupełnie już abstrahując od przepisów, może jednak są w naszym kraju jakieś zasady bazujące na kulturze osobistej? Wystarczy odrobina dobrych chęci.
źródło: Facebook