Zaskakująca reakcja sąsiadów po tym, jak dziecko uszkodziło ich auto.
Zaskakująca reakcja sąsiadów po tym, jak dziecko uszkodziło ich auto. vpvhunter / 123RF
REKLAMA
Kiedy trzylatek uszkadza samochód sąsiada, nie wróży to niczego dobrego. Tym razem było inaczej.
Chyba każdy z nas wie, jak kosztowne są naprawy samochodowe. Niezależnie od tego, czy naprawiasz coś pod maską, czy są to tylko „kosmetyczne” naprawy szkody kosmetyczne, potrafią wyczyścić nasze portfele. Ci rodzice nie spodziewali się niczego dobrego, po rachunku, który znaleźli w drzwiach. Ich 3-letni syn uszkodził samochód sąsiadów, którzy to postanowili wystawić fakturę za szkody. Jego podsumowanie było na tyle zaskakujące, że rodzice chłopca, postanowili opisać całą sytuację w sieci.
"Mój szalony 3-latek uderzył drzwiami naszego samochodu w samochód sąsiadów. Natychmiast zareagowaliśmy i powiedzieliśmy właścicielom, że zapłacimy za naprawę (tak jest taniej, niż przez ubezpieczenie). Dzisiaj dostałam wiadomość od sąsiadów z „fakturą”… uściski dla tych cudownych ludzi”.
logo
Screen Facebook
"Witaj sąsiadko! Zgodnie z umową, przesyłamy fakturę za zniszczenia samochodu:
Naprawa u mechanika: 1500 funtów.
Nowe części: 300 funtów.
Herbata wypita w oczekiwaniu na naprawę: 28 funtów.
Ciastka zjedzone podczas oczekiwania: 10 funtów.
Takie rzeczy się zdarzają: minus -1838 funtów.
Brak opłat!
Jedyne, o co prosimy w zamian, to dalsze odbieranie paczek, gdy nie ma nas w domu, dziękujemy!"
Myślicie, ze wasi sąsiedzi zareagowaliby podobnie?

źródło:
inquisitr.com