Hilary Duff ostro zwróciła się  do wszystkich złośliwych.
Hilary Duff ostro zwróciła się do wszystkich złośliwych. Instagram.com

Instagram ma to do siebie, że w kilka minut potrafi przyprawić o parszywe samopoczucie. Z każdego profilu wynika, że życie innych jest "bardziej" pod każdym względem niż nasze własne. Fajnie, kiedy ktoś od czasu do czasu przypomina, że to internetowy fake nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.

REKLAMA
Szczególne oddziaływanie mają słowa tych, którzy dosłownie zdają się mieć wszystko. Znani, podziwiani, bogaci i nieludzko urodziwi. Tym razem o zakłamaniu wymuskanych ciał napisała piosenkarka, aktorka i matka 5–letniego chłopca – Hilary Duff.
"Moje ciało jest zdrowe"
Na swoim oficjalnym profilu na Instagramie opublikowała zdjęcie z wakacji, na którym stoi na plaży z synem. Zdjęcie zostało wykonane od tyłu, więc na pierwszym planie są jej pośladki. Normalne, zdrowe, z odrobiną cellulitu. I właśnie to ten ostatni mógłby wywołać zamieszanie, gdyby nie świetna riposta aktorki.
"Piszę to w imieniu młodych dziewcząt, kobiet i matek w każdym wieku. Korzystam z wakacji z moim synem po długim sezonie pracy i zbyt długich rozłąk przez kilka ostatnich miesięcy.
Ponieważ media chętnie dzielą się "wadami sławnych" - dobrze, że je posiadam! Moje ciało dało mi największy dar mojego życia: Lucę, 5 lat temu. We wrześniu skończę 30 lat, a moje ciało jest zdrowe i prowadzi mnie tam, dokąd chcę dojść.
Kobiety, bądźmy dumne z tego, co mamy i przestańmy marnować cenny czas na żal o to, że nie jesteśmy inne, lepsze i pozbawione wad. Są tacy (wiesz, że mówię o tobie), którzy zawsze wiedzą, jak zepsuć dobry moment, a teraz również zawstydzić nasze ciała."
Nieżyczliwie do nieżyczliwych
Na końcu wpisu Hilary umieściła hashtag ze słowami: #pocałujcie mnie w dupę. Ostro, rzeczowo, świetnie! Post doczekał się już ponad miliona reakcji, ludzie z całego świata piszą, że taką prawdę chcą słyszeć, zamiast ustawionych wyretuszowanych zdjęć z pustymi sloganami.