
"Mam 40 lat. Od dwóch lat zacząłem żyć inaczej, głównie dla moich dzieci. Postanowiłem zaakceptować moją przeszłość". Każdy z nas ma jakiś bagaż doświadczeń, pytanie – co z tym zrobimy?
Trudno przełamać pewne bariery Każdy człowiek wchodzi w życie z bagażem doświadczeń, czasem dobrych, ale często złych i traumatycznych. Gdy staje przed wyzwaniem w postaci wychowania dzieci, czasem może mu się zdawać, że nie da rady. Czasem ludzie udają i przed sobą i przed światem, że wszystko jest w porządku. W głębi serca wiedzą jednak, że problemy z ich przeszłości, mogą mieć wpływ na postrzeganie przez nich świata i sposób wychowywania dzieci. Pomimo ogromnej miłości do bliskich, nie potrafią przełamać pewnych barier w głowach i sercach.
Wiadomo, że nie nie ma idealnych rodziców, my też nimi nie jesteśmy. Gdy powrócimy we wspomnieniach do przeszłości, zdamy sobie sprawę, że nasi rodzice też nie byli idealni. Popełnili mniej lub więcej błędów, które miały, albo nadal mają wpływ na naszą psychikę. Popełnili czasem czyny niewybaczalne, o których trudno zapomnieć i wybaczyć. Z tej całej sytuacji trzeba jednak wziąć to, co jest najważniejsze, co oznacza niepowielanie tych samych błędów i staranie się robić pomimo wszystko, inaczej.
Ludzie nawalają, bo nie chcą walczyć
List od czytelnika
Scary Mommy
To wspaniały tekst, naprawdę warto wziąć sobie słowa tego mężczyzny i ojca do serca. Każdy nosi swój bagaż doświadczeń, ważne, by umiejętnie z nim żyć i odstawić w bezpieczne miejsce, by móc zacząć żyć pełnią życia na nowo. I by móc wychować dzieci na wspaniałych ludzi.
źródło: Scary Mommy
