
Dom nie musi być duży, a lokalizacja, kolory ścian i umeblowanie nie mają znaczenia. Marzę, aby mój dom otoczony był zielenią - wystarczy park lub chociaż kilka drzew. Chciałabym mieć sąsiadów - takich, którzy nawet w smutny dzień z uśmiechem powiedzą „dzień dobry”. W domu powinien czekać na mnie ktoś, choć jedna osoba - serdeczna i mądra. Taka, która lubi spacery, rozmowy i rysowanie, bo ja bardzo lubię rysować. Nie jest ważne ile ma lat i jak wygląda. Ważne, żebym w jej domu poczuła ciepło.
Mam na imię Zosia, mam 8 lat i mieszkam w domu dziecka. Szukam ciepłego domu na dłużej.
Szkoda tych wszystkich dzieci sama chciałabym adoptować takie dziecko, ale to bardzo trudne i dalekie.
Miałam raz okazje poznać dziecko, które trafiło z patologicznego domu, do rodziny zastępczej . Niezapomniane przeżycie, kiedy widziałam ten błysk szczęścia u tego dziecka po całym koszmarze, gdy trafiło w odpowiednie ręce.
Może cię zainteresować także: 500 plus na pierwsze dziecko i dla podopiecznych Domów Dziecka – uda się?
