Fot. mamaDu

Kiedy pojawia się dziecko, cały świat wywraca się do góry nogami. Zwykle praca zawodowa, życie towarzyskie, a nawet zwykłe, domowe sprawy schodzą na drugi plan. Ale nie ma się co oszukiwać: w końcu nadejdzie ten moment, w którym pociecha będzie musiała zostać pod opieką taty, babci albo opiekunki. Jak zwalczyć strach związany z rozstaniem i zaoszczędzić sobie niepotrzebnego stresu?

REKLAMA
W pierwszym okresie życia dziecka związek z mamą jest wyjątkowo silny. Kiedy jest w pobliżu, maluch czuje się bezpiecznie. Kiedy znika, potrafi zareagować nerwowo i daje o tym znać głośnym płaczem. Dlatego młodym mamom często wydaje się, że są niezastąpione i nikt nie potrafi odciążyć ich w opiece nad dzieckiem. No bo jak to? Przecież to mama wie najlepiej, który kocyk jest tym ulubionym, gdzie zapodziała się najukochańsza zabawka i kiedy nadchodzi moment popołudniowej drzemki. Dlatego nawet chwilowa rozłąka, na przykład samotna wyprawa do sklepu, potrafi być źródłem stresu.
Ból rozstania
Prędzej czy później nadchodzi jednak ten moment, w którym trzeba się rozstać. Choćby po to, żeby złapać chwilę wytchnienia, wyskoczyć na babskie plotki albo do fryzjera, pójść z mężem do kina. Nie mówiąc już o powrocie do pracy zawodowej. Dlatego warto zawczasu przygotować na ten stresujący moment zarówno malucha, jak i siebie.
No dobrze, ale jak tu się zrelaksować w kinie albo efektywnie pracować, kiedy z tyłu głowy kołaczą się pytania: „a co, jeśli ciągle płacze?” albo „może babcia zapomniała podać mu podwieczorek?” - zapyta pewnie od razu większość świeżo upieczonych matek. Nic dziwnego, chęć stałego nadzoru nad dzieckiem jest zupełnie naturalna. A pozostawiając malucha pod opieką niani albo nawet babci, trudno oprzeć się wyłącznie na zaufaniu.
I tu, jak zwykle, z pomocą przychodzą producenci praktycznych gadżetów, które ułatwiają nam życie. Coraz więcej rodziców wyposaża się w niewielkich rozmiarów bezprzewodowe kamery, które można zainstalować w dziecinnym pokoju. Taki sprzęt umożliwia stały nadzór nad dzieckiem, nawet kiedy rodzice nie są fizycznie obecni.
logo
Coraz więcej rodziców wyposaża się w niewielkich rozmiarów bezprzewodowe kamery, które można zainstalować w dziecinnym pokoju. Fot. mamaDu
Ufaj i kontroluj
Mama lub tata może w dowolnym momencie i na dowolnym urządzeniu mobilnym sprawdzić jak się miewa maluch, co porabia i czy ma należytą opiekę. Nie musi się więc non stop zamartwiać i stresować rozłąką. Jeżeli rodzice zostają dłużej w pracy albo wychodzą wieczorem na kolację tylko we dwoje - dzięki podglądowi na żywo mają pewność że dziecko było w łóżeczku o wyznaczonej porze, a babcia czy niania trzyma się ustaleń. W takich sytuacjach przydaje się też funkcja połączenia dwukierunkowego: dzięki tej opcji rodzice mogą nawiązać połączenie i opowiedzieć maluchowi bajkę na dobranoc albo zaśpiewać kołysankę. Głos mamy albo taty, nawet mimo kilkugodzinnej nieobecności, zadziała na dziecko kojąco.
Paradoksalnie, zainstalowanie w dziecinnym pokoju kamery może też usprawnić współpracę z nianią, która na co dzień opiekuje się dzieckiem. Karolina, wykwalifikowana niania z 6-letnim stażem, która opiekuje się obecnie dwuletnimi bliźniakami popiera takie rozwiązanie, pod warunkiem, że wiedzą o nim obie strony.
W domu jej obecnych pracodawców zgrabne i eleganckie kamerki bezprzewodowe są umieszczone zarówno w dziecinnym pokoju, jak i w salonie. – I uważam, że to świetne rozwiązanie. Nie mam nic do ukrycia, więc monitoring mi nie przeszkadza. A nawet pomaga, bo rodzice widzą, że się staram i porządnie wykonuję swoją pracę. Dzięki temu mają do mnie większe zaufanie i współpraca układa nam się bez problemów. Czasem coś zaobserwują i podpowiedzą, na przykład żebym była bardziej konsekwentna i uczyła dzieciaki, żeby sprzątały po sobie zabawki albo częściej puszczała im muzykę w ciągu dnia – mówi Karolina. Zadowoleni są też rodzice: nie muszą martwić się o bliźniaki, bo na co dzień widzą, że mają fajną relację z nianią i są pod dobrą opieką.
logo
Paradoksalnie, zainstalowanie w dziecinnym pokoju kamery może też usprawnić współpracę z nianią, która na co dzień opiekuje się dzieckiem. Fot. mamaDu
Trzecie oko (w dziecinnym pokoju)
Zaopatrzenie się w bezprzewodową mini kamerę to jednak dobry pomysł nie tylko dla tych, którzy korzystają z pomocy babci, cioci czy wynajętej niani w opiece nad dzieckiem. Równie często decydują się na to świeżo upieczeni rodzice niemowląt. W tym wypadku kamerka jest przydatnym sprzętem ułatwiającym życie. Maluchy wymagają stałej uwagi, a nie sposób przecież czuwać nad nimi non stop. Zamiast biegać co chwila do dziecinnego pokoju, żeby sprawdzić czy dziecko śpi spokojnie, czy kołderka się nie zsunęła, a mała nóżka nie utknęła pomiędzy szczebelkami łóżeczka - można spokojnie podejrzeć co się dzieje na ekranie smartfona, tabletu albo komputera. Kamerze obrotowej, która wyświetla obraz w jakości HD, nie umknie żaden szczegół.
Taki gadżet świetnie sprawdzi się też w przypadku kilkulatków, czyli nieco starszych dzieci. Z łatwością można podejrzeć, czy pociecha nie robi nic „niedozwolonego”, nie wspina się na meble albo po prostu zaspokoić rodzicielską ciekawość. Przed czujnym okiem rodzica (i kamery) nic się nie ukryje.

Jaką kamerę wybrać do dziecinnego pokoju? (może być do ramki) Po pierwsze, kamera powinna być prosta w obsłudze i konfiguracji, co oszczędzi rodzicom godzin poświęconych na instalację i wydzwaniania na infolinię obsługi klienta z prośbą o pomoc. Kluczowa jest jakość i zasięg obrazu: najlepiej, jeżeli kamera ma funkcję obrotu i przechyłu, a obraz jest wyświetlany w jakości HD. Kamera powinna być również wyposażona w tryb nocny, który nawet w ciemności pozwoli sprawdzić czy dziecko śpi smacznie. Dodatkowa i bardzo przydatna opcja połączeń dwukierunkowych pozwoli nie tylko zobaczyć i usłyszeć dziecko, ale również do niego mówić. Oczywiście najlepiej, jeżeli kamera jest przy tym ładna, dyskretna i elegancka.

Warto rozejrzeć się w ofercie bezprzewodowych kamer Cloud TP-Link, które łączą wszystkie te funkcje. Niewielkie rozmiary urządzeń (które mają dodatkowo przyjemny dla oka design) pozwalają je umieścić w dowolnym miejscu: na stole, na ścianie, nawet na suficie. Obraz jest wyświetlany w wysokiej rozdzielczości 720p w trybie HD, a dzięki diodom IR kamera spisuje się świetnie również w nocy, umożliwiając podgląd w promieniu kilku metrów. Model NC 450 ma możliwość prowadzenia połączeń dwukierunkowych - co sprawia, że skontaktować się z dzieckiem można z łatwością i w dowolnym momencie.

Taka kamerka spodoba się także dziadkom, którzy mieszkają daleko i nie mają częstego kontaktu z dzieckiem. Dzięki podglądowi na żywo będę mogli obserwować wnuki i prowadzić pogawędki. Rodzicom też się przyda - na przykład w podróży służbowej połączenie umożliwi opowiedzenie dziecku bajki na dobranoc. Połączenia są oczywiście szyfrowane, a do transmisji wideo służy połączanie bezprzewodowe o prędkości do 300Mb/s. Dostęp odbywa się za pomocą banalnie prostej w obsłudze aplikacji mobilnej (bezpłatnej), którą można zainstalować na dowolnym urządzeniu.

Dodatkowy bonus to funkcja wykrywania ruchu, w którą wyposażone są kamery Cloud TP-Link. Po wykryciu dźwięku lub ruchu sprzęt wygeneruje automatyczne powiadomienie mailowe. Kiedy więc dziecko podrośnie i nie będzie wymagać stałej kontroli, kamerki można więc równie dobrze używać jako zabezpieczenia domu przed złodziejami.