
Kaśka Nosowska w jednym z utworów śpiewa - Lubię ten stan…cisza i ja, cisza, ja i czas. Każdy z nas lubi ten stan, prawda? Nasze dzieci również. Co więcej, potrzebują ciszy, by móc się prawidłowo rozwijać.
REKLAMA
Prawda sprzed dwóch dekad
„Wystawienie swojego dziecka na działanie niepotrzebnego hałasu to okropne zaniedbanie - zarówno wobec kogoś chorego, jak i zdrowego” - to słowa Florence Nightingale, która w XIX wieku była pielęgniarką i działaczką społeczną. Uznawana powszechnie za twórczynię współczesnego pielęgniarstwa, wiele czasu poświęciła na badanie wpływu ciszy na nastrój i rozwój człowieka.
„Wystawienie swojego dziecka na działanie niepotrzebnego hałasu to okropne zaniedbanie - zarówno wobec kogoś chorego, jak i zdrowego” - to słowa Florence Nightingale, która w XIX wieku była pielęgniarką i działaczką społeczną. Uznawana powszechnie za twórczynię współczesnego pielęgniarstwa, wiele czasu poświęciła na badanie wpływu ciszy na nastrój i rozwój człowieka.
Dopiero niedawno, jej tezy sprzed ponad 20 lat potwierdzili akademiccy naukowcy. Badacze z Research Center for Regenerative Therapies Dresden udowodnili, że cisza ma znaczący wpływ na rozwój naszego mózgu. Postulują, że dwie godziny dziennie spędzone w ciszy wpływają na wzrost nowych komórek w układzie mózgu odpowiedzialnym za pamięć, zdolność do uczenia się oraz emocje.
Może cię zainteresować także: Medytacja zamiast kozy. Czyli o niekonwencjonalnej metodzie dyscyplinowania uczniów w jednej ze szkół
Dowody naukowe
W innym ośrodku akademickim w Stanach Zjednoczonych naukowcy przeprowadzili badanie, które miało wykazać zwiększoną podatność na stres u dzieci żyjących blisko lotnisk. Grupę tych dzieci przebadano, a z wyniki były jednoznaczne. Mieli podwyższone ciśnienie krwi oraz stężenie kortyzolu, czyli „hormonu stresu”.
W innym ośrodku akademickim w Stanach Zjednoczonych naukowcy przeprowadzili badanie, które miało wykazać zwiększoną podatność na stres u dzieci żyjących blisko lotnisk. Grupę tych dzieci przebadano, a z wyniki były jednoznaczne. Mieli podwyższone ciśnienie krwi oraz stężenie kortyzolu, czyli „hormonu stresu”.
To pozwoliło postawić tezę, że o szkodliwości hałasu. Hałas powoduje napięcie i sam w sobie jest czynnikiem silnie stresogennym. Cisza natomiast wpływa na nasz mózg jak kojący balsam. Uspokaja, pozwala zmniejszyć ciśnienie krwi.
Kojąca cisza
Biorąc pod uwagę szereg pozytywnych właściwości ciszy, pozostaje zadać sobie pytanie. Czy umiemy relaksować się w ciszy i na jaką ciszę pozwalamy naszym dzieciom? Tymczasem, już najmniejszy maluch, odpowiednio prowadzony od pierwszych dni życia będzie umiał spędzić w ciszy pewien czas.
Biorąc pod uwagę szereg pozytywnych właściwości ciszy, pozostaje zadać sobie pytanie. Czy umiemy relaksować się w ciszy i na jaką ciszę pozwalamy naszym dzieciom? Tymczasem, już najmniejszy maluch, odpowiednio prowadzony od pierwszych dni życia będzie umiał spędzić w ciszy pewien czas.
Nasza rola, jako rodzica polega na tym, żeby nie przytłaczać dziecka nadmiarem bodźców bez chwili wytchnienia. Nuda jest paliwem kreatywności, to pewne. Cisza - czynnikiem kojącym i zwiększającym naszą gotowość do nowych wyzwań.
Źródło: uptoclouds.pl
