“Ratunku! Ona jest w ciąży!” Dlaczego ciężarne kobiety wzbudzają strach?

Fot. [url=https://www.youtube.com/watch?v=HCRL9G3iazo]Youtube[/url]
Fot. Youtube
Będąc w ciąży zauważyłam, że im bardziej widoczny brzuch, tym większy popłoch wzbudza kobieta. W pracy, na spacerze, na zakupach. A im bliżej końcówki, tym częściej można zobaczyć panikę w oczach taksówkarza, z którym za chwilę ma się jechać, czy lekarza rodzinnego, do którego przychodzi się z katarem.

To jasne, że kobieta spodziewająca się dziecka otaczana jest większą troską. Skupia się na niej uwaga otoczenia. Szczególnie w momencie, gdy brzuch jest już sporych rozmiarów i widać, że dziecko lada dzień pojawi się na świecie. Jednak w niektórych momentach dochodzi wręcz do paranoi i nadmiernej przesady.

Pracodawco, u mnie wszystko ok
Jeżeli ciąża przebiega prawidłowo, a praca nie jest związana z ciężkim wysiłkiem fizycznym, kobieta może być aktywna zawodowo. Jeśli tylko czuje się na siłach i mówi o tym, że jest w stanie pracować nie należy jej tego zakazywać. Kilka miesięcy spędzonych w domu może mieć dużo gorszy skutek. Niestety, często pracodawcy widząc zaawansowaną ciążę boją się, że mamie może coś się stać lub, że zacznie rodzić w pracy. Bez obaw, każda kobieta czuje kiedy zbliża się ten moment.

Panie taksówkarzu, zdążymy
Paniczny strach przed rodzącą w taksówce można zauważyć u kierowców. W szkołach rodzenia wręcz uczy się kobiety tego, że zamawiając przejazd do szpitala nie należy mówić o zbliżającym się porodzie. Co prawda żadna korporacja nie odmówi wprost, ale po 10 minutach można spodziewać się zwrotnego telefonu z informacją, że dziwnym zbiegiem okoliczności wszystkie taksówki stoją w niesamowicie długich korkach.


A poród zwykle nie kończy się w aucie. Niejedna z nas chciałaby, żeby to tak krótko trwało. Zwykle jednak finału spodziewać się można kilka a nawet kilkanaście godzin po wyjściu z taksówki. Żeby napędzić stracha taksówkarzowi, wystarczy już sam widoczny ciążowy brzuszek. Można zauważyć też plusy takich przejazdów. Zawsze odbywają się szybko i najkrótszą trasą.

Panie doktorze, to tylko katar
Ciekawe jest to, że ciężarne wzbudzają panikę także wśród pracowników służby zdrowia innych niż ginekolodzy i położne. Zwykle wizyty w przychodni w trakcie przeziębienia kończą się rozłożeniem rąk, bo przecież w ciąży nic nie da się przepisać. Niestety, nawet w czasie poważniejszego stanu, zapalenia zatok czy oskrzeli, trudno dostać receptę na antybiotyk, pomimo że sprzedaje się już takie, które są bezpieczne dla mamy i dziecka. Czasem lepiej pójść z przeziębieniem do swojego ginekologa niż do lekarza rodzinnego.

Dlaczego do porodu nie wzywać karetki?
Niestety nie tylko lekarze POZ czują obawę przed leczeniem ciężarnych. I nie tylko taksówkarze boją się przewozić rodzące. W jednej z warszawskich szkół rodzenia można usłyszeć historię o sanitariuszu pogotowia, który tak wczuł się w rolę odbierającego poród, że postanowił naciąć krocze przy 2 centymetrach rozwarcia. Spanikowany chciał pomóc rodzącej, a w rezultacie przyczynił się do większego bólu w trakcie porodu. Strach czasem przesłania oczy, nawet specjaliście.

A przecież prawidłowo przebiegająca ciąża nie robi z kobiety niepełnosprawnej. Jeśli czuje się na siłach może pracować. Może podróżować. Zdarza jej się przeziębienie, które lepiej wyleczyć niż zignorować.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE