
"List do zawsze-wystającego brzucha, miłości mojego życia".
Priscilla Blossom, autorka bloga Pris Blossom napisała list, który koniecznie powinnaś przeczytać. Zatytułowała go "List do zawsze-wystającego brzucha, miłości mojego życia". Znajdź chwilę, usiądź wygodnie i zanurz się w lekturze.Gdy już ochłoniesz, napisz podobne wyznanie - do swojego brzucha, dla siebie samej.
Wbrew pozorom ten list jest również do ciebie.
Priscilla Blossom
amerykańska blogerka
Czytając już pierwsze słowa listu jestem pewna, że mogłabym podpisać się pod nim swoim imieniem. My, kobiety, tak mamy. Codziennie na nowo uczymy się akceptować siebie, swoje ciało. Próbujemy pogodzić się z całym inwentarzem blizn, rozstępów, znamion, wałeczków, wypukłości i wiotkości. Mamy lepsze i gorsze dni. Priscilla uświadamia nam, że nie zawsze tak to wyglądało.
Na początku była bezwarunkowa miłość.
Priscilla Blossom
amerykańska blogerka
Jako małe dziewczynki, zauważałyśmy wypukłości, ale nie wątpiłyśmy w siebie.
Priscilla Blossom
amerykańska blogerka
Okres dorastania jest dla kobiety najtrudniejszy. Ta wyrozumiała miłość miała swój kryzys. Okres dorastania jest dla młodej kobiety bardzo trudny. Jej ciało zaczyna się zmieniać - nie zawsze tak, jakby tego chciała. Koleżanki zaczynają wyglądać inaczej...
Priscilla Blossom
amerykańska blogerka
Priscilla jest dumna z tego, ze odnajdywała w sobie siłę, by stawać w obronie swojej cielesności. Nie lubiła swojego brzucha za to, że przez niego musiała kupować większy rozmiar jeansów. Miała mu za złe, że nie wyglądał tak, jak u innych nastolatek. Jednocześnie buntowała się. Podjęła walkę o siebie, o nas. Kobiety są traktowane inaczej. Blogerka każdego dnia sprzeciwia się temu, że opinia publiczna jest tak surowa wobec kobiet. Traktuje się nas na innych zasadach.
Priscilla Blossom
amerykańska blogerka
List Priscilli do jej własnego brzucha jest tak naprawdę apelem do wszystkich kobiet. Jesteśmy wobec swoich ciał zbyt surowe. Zapominamy, czym jest prawdziwa kobiecość oraz do czego zostałyśmy stworzone. Ta cała burza hormonów, z którą walczy nasze ciało od dziecka, jest po to, by dać nowe życie. Kobiece brzuchy odwalają kawał dobrej roboty! Przez 9 miesięcy są domem dla naszych dzieci. Naciągają się i zniekształcają nie bez powodu. Nie robią nam tego na przekór, ale by spełnić nasze marzenia.
Kobieto, kochaj siebie! Priscilla, tak jak ja czy ty, codziennie w siebie wątpi, ale nie daje się zwariować. Wydaje swojemu brzuchowi oświadczenie. Zapewnia, że mimo wielu przykrych słów, które nie raz do niego kierowała, wciąż bezwzględnie go kocha.
Priscilla Blossom
amerykańska blogerka
Odważ się, napisz podobny list. Przeczytaj go swojemu brzuchowi - sobie samej.
Może cię zainteresować także: Nie bagatelizuj problemów i ucz wzajemnego szacunku! 5 rad, jak zaprzyjaźnić się z własnym dzieckiem
