
Tiffany Brien zaskoczyła Internatów dość typowym zdjęciem, ale z nietypowym opisem. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że kobieta „wrzuciła” do sieci swoje zdjęcie sprzed i po ciąży. Jednak blogerka nigdy w ciąży nie była…
Na co dzień Tiffany, blogerka fitness, może pochwalić płaskim brzuchem. Dokładnie takim, o którym marzy większość z nas. Są jednak dni, kiedy przypadkowo spotkane osoby gratulują jej w związku z faktem, iż wkrótce zostanie mamą. O co chodzi? Mam wrażenie, że o utarcie niektórym nosa. Blogerka udowadnia bowiem na samej sobie, że nie wszystko, co widzimy w Internecie, jest takie, jak nam się wydaje.
Zaledwie w ciągu kilku dni post polubiło i udostępniło prawie 20 tysięcy osób. Przede wszystkim kobiet, które borykają się z podobnym problemem. Pod zdjęciem blogerka wyjaśnia o co chodzi.
Tiffany Brien
blogerka fitness
Może zainteresować cię także: Pokazała jak wygląda kilka dni po porodzie. Internet nie zostawił na niej suchej nitki
W dalszej części wpisu Tiffany opisuje co jej zdaniem może potęgować takie zachowanie organizmu. W pierwszej kolejności wymienia stres. Zwłaszcza ten, z którym stykamy się w pracy. Lekarstwo, jakie stosuje blogerka, to joga. Na drugim miejscu stawia deficyt snu podkreślając, jak ważny jest dla organizmu ośmiogodzinny wypoczynek. I wreszcie wskazuje hormony.
Tiffany Brien
blogerka fitness
Brien podkreśla, że postara się spać więcej, relaksować się i odpowiednio odżywiać. A postępami będzie się dzieliła.
Na koniec zamieszcza klika uwag, przy których zamieszcza kolorowe emotikony. Pisze co może być pomocne, jeśli cierpisz na podobną przypadłość. To wg blogerki „top-tips”
- wyśpij się!
- zapisuj co jadłaś, żeby zorientować się, po czym występują wzdęcia,
- nie ćwicz, żeby zmniejszyć swój nabrzmiały brzuch - to zazwyczaj przynosi odwrotny efekt,
- zastanów się, czy nie potrzebujesz przypadkiem suplementów diety – witamin lub probiotyków,
- pij miętę,
- wyluzuj się i bądź szczęśliwa. Nie jesteś z tym sama!
Źródło: Facebook /Tiffany Brien
