Fot. Screen z Facebooka /[url=https://www.facebook.com/badmothermedia/timeline] Jen Pritchett Photography[/url]
Fot. Screen z Facebooka /[url=https://www.facebook.com/badmothermedia/timeline] Jen Pritchett Photography[/url]

„Jeszcze nigdy tak się nie denerwowałam publikując swoje zdjęcie, jak teraz.” wyznała Jen Pritchett, autorka zdjęć, które w rekordowym czasie obiegły Internet i wzbudziły mnóstwo kontrowersji wśród komentujących. Co znajduje się na fotografiach? Kobieta, karmiąca dwójkę swoich dzieci. Tylko tyle i aż tyle, jak się okazało.

REKLAMA
Bohaterką serii zdjęć jest Kassondra Coxson, która karmi swoją córkę Madeleine i syna Kensingtona w wannie pełnej mleka i kwiatów. Chociaż fotografie zdecydowanie nie należą do wulgarnych, znalazło się mnóstwo osób, które nie pozostawiły na matce suchej nitki. Internautom nie podobała się przede wszystkim tusza Kassondry, ochoczo krytykowano też sam akt umieszczania w Internecie zdjęć pokazujących karmienie piersią oraz fakt, że kobieta karmi piersią dziecko o innym kolorze skóry. Bez uwag nie pozostawiono też wieku dziewczynki, która według niektórych już dawno powinna przestać być karmiona przez matkę.

Może zainteresuje cię także: SONDA: Jak długo powinno się karmić piersią?


logo
Fot. Screen z Facebooka /[url=https://www.facebook.com/badmothermedia/timeline] Jen Pritchett Photography[/url]
Kassondra Coxson po publikacji zdjęć, postanowiła podzielić się na blogu swoimi przemyśleniami:
Kassondra Coxson

Kiedy karmię publicznie, czuję na sobie spojrzenia wielu ludzi. Nie jestem jedyną osobą, która karmi swoje dziecko (lub dzieci), ale tak mi się trafiło, że jestem ciemnoskórą kobietą plus size , która nie pasuje do obrazu spokojnej, pięknej matki natury karmiącej swoje dziecko. Moje piesi są duże. Karmienie małego dziecka jest przez to trudne nawet w przyjaznych miejscach, a co dopiero w tych niedostosowanych do tej czynności. Widziałam jak ludzie patrzą na mnie ze złością, wstrętem, zawstydzeniem i to sprawiało, że jeszcze trudniej było mi karmić moją córkę. Nie byłam pewna swoich umiejętności i próbowałam uniknąć wzroku innych ludzi. Po pewnym czasie uznałam, że nie dbam o opinię innych.

Moje dzieci mnie potrzebują. Potrzebują jedzenia i poczucia bezpieczeństwa. Jestem tu dla nich, nie dla innych ludzi.

Jestem też wolną osobą i nie chcę ukrywać się miesiącami czy latami w domu, tak długo jak będę karmiła moje dzieci. Moja rodzina też chce chodzić na kolacje, do zoo, na zakupy i robić inne rzeczy, które zazwyczaj robi się rodzinnie.(…)

To dlatego publikuję moje brelfie na Facebooku, kiedy tylko zechcę i zdecydowałam się upublicznić moją sesję zdjęciową. Wymagało to ode mnie niezwykłej siły, żeby zmierzyć się z reakcjami ludzi.

Zmierzenie się z komentarzami Internautów na pewno nie było dla Kassondry łatwe, dlatego szczególnie należy pogratulować jej odwagi. Autorka sesji, Jen Pritchett, całe wydarzenie skomentowała i nie sposób się z nią nie zgodzić.
Jen Pritchett
autorka zdjęć

Sztuka jest oczywiście subiektywna i nie marzę nawet o tym, że wszyscy odbiorcy docenią moją artystyczną ekspresję, ale mam nadzieję, że wszyscy możemy zauważyć, że fotografie te nie są obsceniczne a widok kobiety, karmiącej swoje dzieci jest jedynym z najpiękniejszych aktów miłości, jakich możemy być świadkiem.