![Fot. Pixabay.com / [url=https://pixabay.com/en/man-woman-bank-daughter-father-1130496/]Tante Tati[/url] / [url=https://pixabay.com/en/service/terms/#usage]CCO Public Domain[/url]](https://m.mamadu.pl/ed8b2870a4da69b00f040eda3dde2784,1500,0,0,0.jpg)
To było niemal jak miłość od pierwszego wejrzenia. Między Dorotą a Konradem zaiskrzyło już na pierwszej randce, szybko zostali parą. I to na poważnie – ona przedstawiła go swoim znajomym, on ją – swoim. Jego towarzystwo ją zachwyciło, do czasu, kiedy poznała sekret paczki tych przemiłych ludzi.
REKLAMA
Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego
Znali się ze studiów, od lat trzymali się razem. Kamil, jego siostra Kasia i jeszcze kilka osób. Razem imprezowali, wyjeżdżali na wakacje, pomagali sobie w trudnych chwilach. Dorota sądziła, że takie cudowne paczki znajomych występują tylko w serialach. I cieszyła się, że staje się częścią tej grupy.
Znali się ze studiów, od lat trzymali się razem. Kamil, jego siostra Kasia i jeszcze kilka osób. Razem imprezowali, wyjeżdżali na wakacje, pomagali sobie w trudnych chwilach. Dorota sądziła, że takie cudowne paczki znajomych występują tylko w serialach. I cieszyła się, że staje się częścią tej grupy.
Podczas jednego ze spotkań przedstawiono jej Anitę i Bartka, którzy właśnie wrócili z długiej podróży i byli nieobecni podczas dotychczasowych imprez z udziałem Doroty. Z radością opowiadali o tym, jak wspaniale spędzili czas we Włoszech i jak bardzo wyprawa podobała się ich czteroletniemu synowi. Ponieważ jednak byli zmęczeni trudami podróży, szybko się pożegnali i pojechali do domu.
Dorota grzecznościowo zagadała siostrę Konrada mówiąc, że Anita i Bartek to bardzo miłe osoby i fajna para. Tak, ale wiesz, że to dziecko nie jest jego? – odparła Kasia jakby to było zupełnie naturalne. Dorotę wmurowało. Po pierwsze skąd miałaby to wiedzieć? A po drugie to chyba osobista sprawa Anity i Bartka. Niezupełnie – Kasia się uśmiechnęła – Ojcem małego jest Mariusz – wskazała na przystojnego bruneta sączącego drinka w drugim końcu pokoju. Tyle tylko, że Bartek nie ma o tym pojęcia.
Tajemnica poliszynela
Dorotę wmurowało jeszcze bardziej. Nie mogła powstrzymać ciekawości i wypytała Kasię o wszystko, ta zresztą była bardzo chętna do udzielania informacji. Anita i Bartek byli parą „od zawsze”, czyli od czasów licealnych. Jednak przed kilkoma laty Anita zdradziła go z Mariuszem, jednym z kumpli z paczki i zaszła z nim w ciążę.
Dorotę wmurowało jeszcze bardziej. Nie mogła powstrzymać ciekawości i wypytała Kasię o wszystko, ta zresztą była bardzo chętna do udzielania informacji. Anita i Bartek byli parą „od zawsze”, czyli od czasów licealnych. Jednak przed kilkoma laty Anita zdradziła go z Mariuszem, jednym z kumpli z paczki i zaszła z nim w ciążę.
Jak to się stało, że Bartek o tym nie wie? Postanowiła zakończyć romans z Mariuszem i wrócić do swojego wówczas już narzeczonego. Jak to się stało, że wiedzą o tym wszyscy inni? Trudno powiedzieć, tak jakoś wyszło.
Dorocie ciężko było również zrozumieć to, że jej nowy partner z łatwością akceptował ten stan rzeczy. Jakbyś się czuł, gdybyś to ty po latach dowiedział się, że wychowujesz nie swoje dziecko tylko kumpla? Spytała go podczas rozmowy na ten temat. To co mamy robić? Rozbijać im rodzinę? Wyszło jak wyszło, lepiej się nie wtrącać. – skwitował.
Może zainteresować cię także: "Drogi pracodawco, jestem ojcem. Dlaczego moja rodzina jest dla ciebie problemem?"
Dobrego wyjścia nie ma?
Jak to możliwe, że była przejęta sytuacją Bartka bardziej, niż jego wieloletni przyjaciele? I jakim cudem przez te wszystkie lata nikt mu nie powiedział, że dziecko nie jest jego? I dlaczego Mariusz, prawdziwy ojciec zachowuje się, jakby nie miał z tym dzieckiem nic wspólnego? To wszystko nie dawało jej spokoju.
Jak to możliwe, że była przejęta sytuacją Bartka bardziej, niż jego wieloletni przyjaciele? I jakim cudem przez te wszystkie lata nikt mu nie powiedział, że dziecko nie jest jego? I dlaczego Mariusz, prawdziwy ojciec zachowuje się, jakby nie miał z tym dzieckiem nic wspólnego? To wszystko nie dawało jej spokoju.
W pierwszym odruchu pomyślała sobie, że ona tego tak nie zostawi. Spotka się z Bartkiem, powie mu o wszystkim. Jednak im dłużej o tym myślała, ty trudniejsze jej się to wydawało. Widziała Bartka raz w życiu na oczy, miała go zaprosić na kawę i wypalić, że wychowuje nie swoje dziecko? Wziąłby ja za wariatkę! Potem zaczęła także obawiać się tego, że może zniszczyć życie ludzi, których mało zna. Nie wie, jakie relacje łączą Anitę i Bartka naprawdę, nie wie też, co dokładnie wydarzyło przed laty między Anitą i Mariuszem. A zatem miałaby dołączyć do grona wszystkich tych, którzy tylko bezradnie wzruszają ramionami? W końcu obawiała się również o swoją relację z Konradem. Wyraźnie dał jej do zrozumienia, że nie życzy sobie, by się w to wtrącała.
Może zainteresować cię także: Przestańmy traktować ojców jak nieodpowiedzialnych półgłówków. Po prostu im nie przeszkadzajmy
Mus być jakieś rozwiązanie!
Dorota przez kilka tygodni zastanawiała się nad ty, czy i w jaki sposób powinna wyjawić Bartkowi tajemnicę. Najbardziej w całej sprawie zadziwił ją beztroski ton, w jakim Kasia wtajemniczyła ją, prawie obcą osobę, w sekret całej paczki. Niestety, im dłużej o tym myślała, w jej głowie pojawiało się coraz więcej pytań i mniej odpowiedzi.
Dorota przez kilka tygodni zastanawiała się nad ty, czy i w jaki sposób powinna wyjawić Bartkowi tajemnicę. Najbardziej w całej sprawie zadziwił ją beztroski ton, w jakim Kasia wtajemniczyła ją, prawie obcą osobę, w sekret całej paczki. Niestety, im dłużej o tym myślała, w jej głowie pojawiało się coraz więcej pytań i mniej odpowiedzi.
Z czasem zaczęła zastanawiać się nie tylko nad przedziwnym układem Anita – jej mąż Bartek – były kochanek i ojciec dziecka Mariusz, ale nad całą paczką znajomych. Jej partner Konrad ze spokojem akceptował ten przedziwy stan rzeczy, jego siostra Kasia opowiadała o tym na lewo i prawo, jak się opowiada o interesującej ploteczce. Czy na pewno chciała mieć coś wspólnego z takimi ludźmi? W końcu uznała, że nie.
Kasia postanowiła rozstać się z Konradem. Potrzebowała poważnego partnera, on najwyraźniej taki nie był. Naturalną konsekwencją ich rozstania było zerwanie kontaktów z całą paczką. Zanim jednak to zrobiła, Bartkowi wręczyła list. Uznała, że taka forma będzie najbardziej stosowna. Opisała to, czego dowiedziała się na temat jego rodziny, opisała, w jaki sposób tego się dowiedziała. Czuła, że dobrze robi, wiedziała też, że Bartek nie zwróci się do niej z prośbą o wyjaśnienia. To już było zadanie jego żony Anity. I przyjaciół, którzy przez tyle lat go oszukiwali.
