Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/m%C5%82ody-kobieta-dziewczyna-pani-791849/]kaboompics[/url]/[url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/m%C5%82ody-kobieta-dziewczyna-pani-791849/]kaboompics[/url]/[url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]

Malujesz w pracy paznokcie? A może głośno słuchasz muzyki? Lub po prostu lubisz „częstować” się cudzym jedzeniem? Nie rób tego. Są to bowiem rzeczy, których w pracy po prostu robić nie wypada...

REKLAMA
Piłowanie/malowanie paznokci
Siedzisz przy biurku, a w ręku trzymasz pilniczek, który za moment dotknie twojego paznokcia. Zapewniamy - głowa twojego kolegi, który siedzi tuż obok zaraz eksploduje, bo dźwięk piłowanych paznokci zalicza się do tych najbardziej irytujących, od których bolą zęby. A malowanie? Zgodzimy się, że żadnego dźwięku ten proces nie wydaje, ale… ten zapach!
Obgryzanie paznokci
Niedopuszczalne nie tylko w pracy. Niestety, właśnie w pracy często obserwowane. Siedzi sobie taki korpo-pracownik wpatrzony w monitor i myśli. A ponieważ myśli, musi zrobić coś, co w tym myśleniu bardzo mu pomoże (jego zdaniem). Zaczyna więc proces obgryzania paznokci, a następnie ich…połykania? Podobnie: dłubanie w nosie, wyciąganie z buzi resztek jedzenia.
Podkład, puder, no i szminka
Znowu do biura wpadasz spóźniona? I znowu bez makijażu, na wykonanie którego po prostu nie wystarczyło ci czasu? Bez obaw. Zajęłaś już przecież stanowisko pracy, możesz więc spokojnie nadrobić zaległości. Wyjmujesz z torby wszystkie potrzebne przyrządy i zaczynasz proces metamorfozy. Co z tego, że na oczach innych?
Noszenie brudnych ciuchów
W twojej pracy nie obowiązuje dress code? Macie pełną swobodę, a rozciągnięty sweter to nie problem? Super! Warto jednak zadbać, aby ten wyciągnięty sweter pachniał co najwyżej proszkiem do prania. Serio, współpracownicy będą ci wdzięczni.
Firmowy, znaczy mój?
Zszywacz, spinacz, długopis, nóż, widelec – cokolwiek. To, że korzystasz z nich w pracy, wcale nie oznacza, że należą tylko do ciebie. Wręcz przeciwnie, należą do wszystkich i wszyscy powinni mieć je „pod ręką”. Pamiętaj o tym, gdy kolejny raz firmowy zszywacz wyląduje w twojej torebce ;)
Pilnuj swojego, nie bierz cudzego, czyli podkradanie
Wchodzisz do biura i pierwsze kroki kierujesz do kuchni. Do lodówki wkładasz jedzenie, którym dziś będziesz się zajadać. Kilka godzin później twój żołądek daje ci jasny sygnał, że czas na posiłek. Ponownie kierujesz swoje kroki do kuchni, otwierasz lodówkę i…nic. Twój obiad gdzieś „wyszedł” nie pytając cię wcześniej o zdanie i o tym fakcie nie informując. Cóż, życie.
Uciekaj! Tu śmierdzi
Skoro jesteśmy już w temacie jedzenia…spożywanie przy biurku posiłku zawierającego produkty o bardzo intensywnym zapachu powinno być surowo karane. Polecamy taki posiłek konsumować w miejscu do tego wyznaczonym, czyli w kuchni. Wywietrzenie pomieszczania pełnego jedzeniowych zapachów graniczy z cudem!
Ploteczki
Nie mamy na myśli tylko tych przy kserokopiarce, ale także zaczynanie dnia od Pudelka, Kozaczka i tych wszystkich innych, zabawnych plotkarskich portali. Dobrze jest przecież wiedzieć komu powinęła się noga na czerwonym dywanie ;)

Tylko się umówię…

Do lekarza/fryzjera/kosmetyczki, czyli załatwianie prywatnych spraw w godzinach pracy. Ale czy to naprawdę taki duży grzech? No bez przesady...

Ponarzekajmy sobie trochę…

Tak, każdy lubi. Nie róbmy jednak tego w pracy. Obarczenie współpracownika swoimi problemami skutecznie zepsuje cały, dopiero co zaczynający się piękny dzień.
Źródło: foch.pl