6 praktycznych wskazówek dotyczących stawiania dziecku granic. Rodzicu, rób to mądrze

Fot. Pexels / [url=http://picography.co/photos/top-of-the-world/]picography.co[/url] / [url=https://www.pexels.com/photo-license/]CC0[/url]
Fot. Pexels / picography.co / CC0
Dziecku trzeba stawiać granice. Jak? Umiejętnie, konsekwentnie, stanowczo, mądrze… stop! Takich rad, wszyscy rodzice mają na pęczki. Stawianie wspomnianych granic to slogan współczesnego rodzicielstwa. Spróbujmy podejść do tematu bardziej praktycznie i zobaczyć co właściwie kryje się pod tym hasłem.

Udzielanie wskazówek
Granice dużo skuteczniej wyznacza się za pomocą informacji i pozwoleń, niż zakazów. Dzieci pobudzają obrazy, które im przekażemy. Jeśli dostaną komunikat „nie możecie biegać w domu” to skoncentrują się na bieganiu w domu, zamiast na innych aktywnościach. Dużo lepiej jest udzielić im informacji: „w domu spacerujemy, a na dworze możemy biegać”. Pokazujemy wtedy maluchowi świat, który we wspomnianych granicach się mieści, a nie znajduje się w tajemniczej sferze czynności zakazanych.

Słowa klucze

Nikt nie lubi, kiedy się mu rozkazuje, dzieci też nie. Tryb nakazujący często wywołuje automatyczny bunt, dlatego nie ma sensu za każdym razem, wydawać dziecku poleceń. Kiedy ustalicie już jakąś zasadę i upewnicie się, że jest ona dobrze zrozumiana, wystarczy jedno słowo, by o niej przypomnieć. Zaletą tego systemu jest też to, że pojedyncze słowo będzie maluchowi dużo łatwiej przetworzyć, niż cały komunikat. Wypracujcie więc własne szyfry- „kąpiel” (zamiast: „Chodź tutaj szybko, idziemy się myć.”) albo „światło” (zamiast: zatrzymaj się na czerwonym świetle”). Zdecydowanie usprawni to waszą komunikację!

Odpowiedzialność zamiast poczucia winy
Dzieci lubią same dochodzić do prawidłowych rozwiązań. Odpowiednio zadane pytanie sprawia, że uaktywnia się ich czołowy płat mózgu i pozwala na analizowanie sytuacji. Czasem wystarczy tylko drobna zmiana komunikatu, żeby maluch sam odkrył miejsce, w którym znajduje się granica i jej przestrzegał. „Czy wiesz co zrobić, żeby mieć czyste ręce podczas kolacji?” pozwoli dziecku samodzielnie znaleźć rozwiązanie, zamiast czuć że biernie wykonuje polecenie umycia rąk. W podobny sposób działa przekazywanie informacji, zamiast słuchania poleceń, dziecko uczy się dzięki temu logicznego wysnuwania wniosków.
Opis postępów
Opisywanie zachowania dziecka ma dużo większą moc niż beznamiętne pochwały („Świetnie!”) czy nagany, po których maluch nie zapamiętuje czynności, a tylko poczucie dumy. Jest wyrazem zainteresowania rodziców i utrwala pozytywne zachowania. Jeśli maluch zrobił coś, co jest godne pochwały, postaraj się najpierw opisać słowami tę czynność. Niech wie, że doceniasz i zauważasz jego starania.

Mniej kar
Smutna prawda o karach jest taka, że najczęściej stanowią one zadośćuczynienie dla karzącego, a nie naukę dla dziecka. Powodów, aby je ograniczyć jest mnóstwo! Przede wszystkim, działają one na efekty, a nie przyczyny zachowania, nie pozwalają się dziecku zmierzyć z logicznymi konsekwencjami swoich działań, blokują powstawanie naturalnego poczucia winy (błyskawicznie zamieniają je w strach przed karą lub gniew na karzącego), stymulują też ośrodek stresu i nie pozwalają dziecku zrozumieć, co zrobiło.


Nie izolujmy
Metoda izolowania „niegrzecznego” dziecka zdobyła bardzo dużą popularność. Kąciki przemyśleń, karne jeżyki, zamykanie w pokoju sprawiają, że dziecko przytłoczone emocjami nie potrafi wyciągnąć logicznych wniosków dotyczących jego zachowania. Wykluczenie nie jest środkiem wychowawczym!

W kontekście przytoczonych rad, samo określenie „stawianie” granic wydaje się być nieadekwatne. Najlepsze granice to te, które dziecko samodzielnie odkryje i przyjmie za naturalne, a nie narzucone i niezrozumiałe.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE