Prawo autorskie: bogdanhoda / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: bogdanhoda / 123RF Zdjęcie Seryjne

REKLAMA
Zakochałaś się. Masz więc i motyle w brzuchu, i kołatanie serca, i wypieki na twarzy. Jesteś rozkojarzona, wiecznie uśmiechnięta i bardzo bardzo bardzo szczęśliwa. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że obiekt twoich westchnień także odwzajemnia twoje uczucia. I mimo że spotykacie się już szmat czasu on nadal nie zaproponował, abyście spróbowali stworzyć prawdziwy związek i może nawet zamieszkać razem. Nie wiesz dlaczego? My wiemy! Faceci boją się po prostu sytuacji, które pojawić mogą się niemal w każdym związku.
A jeśli nie jestem wystarczająco dobry?
W łóżku, oczywiście. Każdy facet obawia się, że nie sprosta oczekiwaniom partnerki i z dobrego seksu nici. Choć niewielu mężczyzn się do tego przyznaje, to jeden z najczęstszych lęków, które towarzyszą panom bez względu na wiek i doświadczenie.
Ona chce żebyśmy razem zamieszkali
Prędzej czy później ten temat pojawia się w każdym związku. Bo przecież jesteśmy razem, jest nam dobrze, chcemy razem spędzać czas, więc dlaczego niby razem nie zamieszkać? Niestety, niektórych mężczyzn przerasta wizja nowych obowiązków – Jestem ze swoją dziewczyną od 2 lat. Jest nam razem dobrze. Jednak ona od kilku miesięcy naciska, żebyśmy razem zamieszkali. Nie jestem jeszcze na to gotowy. Boję się, że skończy się sielanka, a awantura o porozrzucane skarpety nie jest dla mnie – zdradza Piotr.
Ślub? Jaki ślub?
Ok., przekonałaś go. Zgodził się i od kilku miesięcy mieszkacie razem. Jest nawet fajnie – przynajmniej on tak twierdzi. Ale gdy tylko wspominasz, że na palcu kolejnej już koleżanki pojawił się mały brylancik, on nagle zmienia temat. Faceci boją się odpowiedzialności, a dla wielu z nich ślub to inwestycja, która niekoniecznie im się opłaca.
O Boże! A jeśli zapomnę?
Rocznica pierwszej randki, pierwszego seksu, pierwszego pocałunku…no i jeszcze urodziny i imieniny. Facet, który wchodzi w związek doskonale zdaje sobie sprawę, że od teraz pamiętać będzie musiał o wielu ważnych (dla jego partnerki) datach. A jak wiadomo – pamięć mężczyzny nie zawsze dorównuje pamięci kobiety. Jak tu się nie stresować?
"Kochany! Czas na zakupy"
Są mężczyźni, którzy nie mają nic przeciwko wspólnym zakupom. Ale nie oszukujmy się - zdecydowana większość to ci, którzy tego wprost nie cierpią. "Lepiej czarną? A może niebieską? A może lepsza ta w kwiaty?"Zwariować można!
Czego jeszcze obawiają się mężczyźni? Piszcie!