![Fot. Screen z [url=http://i100.independent.co.uk/article/this-familys-sevenperson-bed-looks-like-a-nightmare-to-be-honest--bkxHIUeSg_x]http://i100.independent.co.uk/[/url]](https://m.mamadu.pl/633cd595abf4cdec1e518871bbf39a9a,1920,0,0,0.webp)
Nikogo chyba nie bulwersuje fakt, że dzieci czasem śpią w łóżku z rodzicami. Szczególnie kiedy są małe, przyśni im się coś złego albo źle się czują. W takich sytuacjach łóżko, które jest w stanie pomieścić całą rodzinę to prawdziwy skarb. Co jednak zrobić w sytuacji, kiedy grono najbliższych składa się aż z siedmiu osób? Pewna rodzina z Teksasu znalazła na to nietypowy sposób!
REKLAMA
Kontrowersyjne łóżko
Elizabeth i Tom Boyce podzielili się w Internecie zdjęciami swojego siedmioosobowego łóżka. Śpią w nim razem z piątką swoich dzieci. Najmłodsze z nich ma rok, a najstarsze jedenaście lat. Łóżko składa się z dwóch kondygnacji, a każdy domownik ma w nim swoje własne miejsce. Internet zawrzał, ale rodzina ze stoickim spokojem postanowiła odbierać zarzuty w bonusie dorzucając instrukcje budowy „łóżkopotwora”.
Elizabeth i Tom Boyce podzielili się w Internecie zdjęciami swojego siedmioosobowego łóżka. Śpią w nim razem z piątką swoich dzieci. Najmłodsze z nich ma rok, a najstarsze jedenaście lat. Łóżko składa się z dwóch kondygnacji, a każdy domownik ma w nim swoje własne miejsce. Internet zawrzał, ale rodzina ze stoickim spokojem postanowiła odbierać zarzuty w bonusie dorzucając instrukcje budowy „łóżkopotwora”.
Rodzina Boyców prowadzi bloga podróżniczego i bardzo często przemieszcza się po kraju kamperem. Mała przestrzeń samochodu oraz wynajmowany wspólnie hotelowy pokój przyzwyczaiły ich do wspólnego spania na małej przestrzeni. Elizabeth i Tom tłumaczą, że powroty z wycieczek często kończyły się płaczem. Przyzwyczajone do towarzystwa dzieci bały się zostawać na noc same w swoich pokojach. Złączenie siedmiu łóżek w jedno było więc sposobem na osiągnięcie upragnionego spokoju.
Czy to może działać?
Ochrzczony przez Internautów „łóżkopotwór” prowokuje wiele pytań. Życzliwi komentatorzy najczęściej wyrażają troskę o życie seksualne pary, które z wiadomych względów wydaje się być utrudnione.
Ochrzczony przez Internautów „łóżkopotwór” prowokuje wiele pytań. Życzliwi komentatorzy najczęściej wyrażają troskę o życie seksualne pary, które z wiadomych względów wydaje się być utrudnione.
„Jednego dnia decydujesz się wrzucić na Facebooka niewinne zdjęcie twojego łóżka, a następnego ranka budzisz się i widzisz, że wyświetliło je 30 tys. osób, myślisz wtedy… ok, czy oni nie mają nic lepszego do roboty? To nie jest aż TAK niezwykłe. Jednak z każdym dniem szaleństwo się pogłębia. Nagle 175 tys. ludzi dyskutuje o naszym życiu seksualnym i o tym, że powinni (och nie, to my powinniśmy) zapłacić za terapię.” – komentowała zdarzenie zaszokowana nagłą popularnością para.
Postanowili jednak podzielić się z Internautami swoją tajemnicą: „Najprostszą odpowiedzią jest to, ze seksu nie trzeba uprawiać w łóżku. Jest pełno 16-latków, którzy potwierdzają ten fakt na tylnych siedzeniach samochodu. Myślę, że te wątpliwości wynikają z braku wyobraźni. Na pewno jesteście w stanie to odkryć. W naszym domu jest teraz kilka innych pomieszczeń, które są w nocy kompletnie puste (…).”. Rodzina dzielnie odpowiada też na inne pytania związane z ich siedmioosobowym łóżkiem. Zapewniają, że w każdym momencie mogą z powrotem je rozdzielić i że taki układ zupełnie im odpowiada. Według Toma i Elizabeth, dzięki wspólnemu łóżku nareszcie cała rodzina ma szansę się wyspać.
Czytając ich wypowiedzi ma się wrażenie, że rytm wspólnego budzenia się i zasypiania, który wypracowali, faktycznie działa jak dobrze naoliwiona maszyna. Pozostaje jednak pytanie o granice prywatności domowników… Wyobrażacie sobie spanie w takim łóżku? Mi wciąż jawi się ono jako łóżkopotwór!
Źródło: wanderingtheworldbelow.com
