![Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/dziewczyna-lasy-kupra-odwracaj%C4%85c-956686/]Greyerbaby[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]](https://m.mamadu.pl/2359bf7a2dede229648bcc3df511915e,1500,0,0,0.jpg)
Naukę najlepiej zacząć wcześnie, kiedy dziecko poznaje świat i każda rzecz jest dla niego nowa. Dzięki temu obejdzie się bez protestów i wszystko, co mu przekażesz będzie dla niego naturalne jak to, że rano wschodzi słońce. Trening czyni mistrza również z rodzica. Jeśli przekazujemy dziecku pewne zasady nawet gdy ich jeszcze nie rozumie, sami nabieramy dobrych nawyków. Jak wiadomo, dobry przykład idzie z góry.
REKLAMA
Dzień zaczynaj od śniadania
Rano zawsze się spieszymy. Ale na śniadanie trzeba znaleźć czas. To jedyny posiłek, który tego dnia zjemy wspólnie. Najważniejszy, bo daje energię na resztę dnia. Ale nie zawsze było tak kolorowo. Wspólne śniadania zaczęły się, odkąd mamy dziecko. Kiedyś woleliśmy z mężem pospać 20 minut dłużej. Dziś i tak młody budzi nas wcześniej, niż byśmy chcieli. Zatem jemy razem. Niech to będzie szybka sałatka, ale zjedzona przy stole, nie w biegu. Jedzenie urozmaiconych posiłków wyrabia nawyk zdrowego żywienia. A to zapobiega otyłości i cukrzycy w przyszłości. Jest się czego bać, bo w ciągu ostatnich 20 lat otyłość wśród dzieci wzrosła trzykrotnie.
Sprzątaj po sobie
Dziecko w łóżku, a rodzice zamiast włączyć film i usiąść wygodnie w fotelu, zbierają klocki, lalki i resoraki bo cały dom wygląda jak sklep z zabawkami po którym przeszedł huragan. Znacie to? Ja też, aż za dobrze. Ale od jutra to się zmieni. Przecież wspólne sprzątanie może być ostatnim elementem zabawy a odniesienie talerza do kuchni taką samą częścią posiłku, jak smarowanie kromki masłem. Psychologowie twierdzą, że wystarczy przez trzy tygodnie zmuszać się (i dziecko) do nowej czynności, by później nie wyobrażać sobie funkcjonowania bez niej.
Mów dziękuję i przepraszam
Uprzejmość nigdy nie będzie passe. Dzieci około pierwszego roku życia uwielbiają „wzajemne” czynności, w kółko mogą wymieniać się z rodzicem klockiem, po to tylko, by za każdym razem usłyszeć „proszę” gdy dostają klocek i „dziękuję”, gdy oddają go mamie lub tacie. Warto to wykorzystać i poznane już słowa powtarzać w innych sytuacjach. „Papa” przy wyjściu od dziadków, głośne „Dzień dobry” gdy wchodzicie do sklepu. To wszystko zapada w pamięć i staje się nieodłącznym elementem codzienności.
Nie bój się walczyć o swoje
To, że dziecko jest uprzejme, nie znaczy, że daje sobie w kasze dmuchać. Scenka z placu zabaw. Kilkuletni chłopiec bawił się ciężarówką. Zaparkował ją pod płotem i poszedł na zjeżdżalnię. W tym czasie samochodem zaczęło bawić się inne dziecko. Chłopiec zeskoczył ze zjeżdżalni, wyrwał dziewczynce ciężarówkę i krzyczy, że to jego! A tamta nieco zaskoczona, grzecznie oddała zabawkę. Dopiero później tata tłumaczył jej, że rzeczy na placu zabaw są wspólne. Tak samo jej jak i tamtego chłopca. A może trzeba było delikatnie i uprzejmie, ale stanowczo interweniować w trakcie? Dodanie córce pewności siebie pomogłoby jej postawić na swoim. Jeśli ci na czymś zależy, możesz, a nawet powinieneś o to walczyć. Niby nic takiego, ale później, w dorosłym życiu łatwiej uświadomić szefowi, że wraz z nowymi obowiązkami powinna iść podwyżka.
Żyj ekologicznie
Chyba większość z nas, dzisiejszych rodziców, musiała się uczyć ekologii od zera. Nie było oczywiste, że śmieci się segreguje, że warto używać wielorazowych opakowań, że energooszczędne świetlówki są lepsze niż tradycyjne żarówki. Dziś eko jest modne i powszechne. Dlatego warto, aby było oczywiste również dla naszych dzieci. Zacznijmy od dawania dobrego przykładu. Tłumaczmy, gdzie wyrzucamy plastik, a gdzie szkło. Zakręcajmy wodę podczas mycia zębów. W sklepie podkreślajmy, ze zamiast brać foliowe torebki, przynosimy swoje, wielorazowe. Na spacerze przypominajmy, że papierki wyrzucamy do kosza. To przecież naturalne!
Baw się na świeżym powietrzu
Czy kogoś w ogóle trzeba do tego przekonywać? Okazuje się, że tak. Dzieci lat 70, 80 i 90 wiedziały, że najlepsza zabawa jest na podwórku a długi patyk może być różdżką, karabinem, mieczem i łukiem. Dzisiaj dzieci wolą spotykać się z rówieśnikami w internecie albo spędzać samotne godziny przed telewizorem. Może to wina wszechobecnych ekranów i komputerów. A może rodziców, którzy sami wolą posiedzieć przed laptopem. Ja założyłam, że wspólny spacer to codzienny rytuał. Tak, nawet gdy jest chłodno i mamy mało czasu. Przez 15 minut spędzone na rowerach, świat się nie zawali, a dziecko będzie szczęśliwe i przekonane, że ruch to coś fajnego. A na dodatek wieczorem szybciej zaśnie.
Dbaj o higienę
Szczotka, pasta, kubek ciepła woda... śpiewam mojemu 9-miesięcznemu dziecku a ono wie, że przyszedł czas na mycie jego pięciu ząbków. On trzyma swoją szczoteczkę, ja swoją i szorujemy. No, może on raczej gryzie i memle, ale co tam. Zaczyna powoli łapać o co chodzi i to się liczy. Niech dla malucha od początku będzie oczywiste, że po przyjściu do domu trzeba umyć ręce, że wieczorem bierze się prysznic. Wiecie, że 60 proc. Polaków nie myje rąk przed wyjściem z toalety? Ja myję i moje dziecko, chociaż małe, też wie, co ma zrobić na hasło „rączki myju myju”.