Dzieci to manipulatorzy! Sprawdź jak okręcają sobie ciebie wokół palca

Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/rodzina-dzieci-dla-dzieci-uczci%C4%87-286147/]White77[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / White77 / CC0 Public Domain
Dzieci - kochane, maleńkie istoty. Mają piękne duże oczy, śliczne uśmiechy z białymi ząbkami. Jednak pod tymi pozorami, bo ustalmy, że to jedynie maska (całkiem sprytna), kryje się mały manipulator. Oj tak, zaraz się na mnie rzucicie “jak można tak mówić o dzieciach”, “co z ciebie za matka”, bla bla bla. Nie robi to na mnie wrażenia, bo wiem, że dzieci są bardzo sprytne i przebiegłe. A są takie dzięki obserwacji i instynktowi. Uczą się zachowań patrząc na nas - dorosłych.

Jeśli dostrzegają jakąś zależność i możliwość, która daje im szansę na przeforsowanie swojego zdania, to ją wykorzystają. W zasadzie moglibyśmy się od nich uczyć, bo mam wrażenie, że z wiekiem takie zdolności u nas zanikają.

Podam tylko kilka przykładów takich zachowań, które wykorzystują dzieci w rozmowie z nami. A ile można by jeszcze dopisać? Uff, bardzo dużo ;).

1. Będę sprzątać swój pokój i wyrzucać śmieci do końca tygodnia (zostały dwa dni)

To chyba najczęstsza deklaracja, którą można usłyszeć od dziecka, gdy czegoś chce. Nagły przypływ chęci i sił w temacie obowiązków domowych, powinien być zawsze sygnałem dla rodziców, że coś jest na rzeczy i nie, nie jest to nieplanowana zmiana w zachowaniu dziecka. Uwaga - będzie czegoś chciał/a. Należy zachować czujność i nie dać się zwieść nagłemu lataniu z worami do śmietnika, czy uśmiechem na twarzy w trakcie wycierania kurzy. Dzieci wiedzą, że jeśli czegoś chcą, to muszą mieć w dyskusji solidne argumenty.

2. Nie kocham Cię, jesteś najgorszą mamą na całym świecie

Ała! To dość bolesne, ale do przeżycia, ponieważ dzieci, a zwłaszcza w emocjach, szukają naszego słabego punktu. A która mama słysząc “nie kocham cię”, nie uroniłaby łzy? Chociaż jednej małej łzy? No właśnie, każda. Na szczęście to argument używany w ostateczności, gdy dziecko wie, że nie ma już żadnych szans w tym pojedynku. Jednak nie ma co się przejmować, gdy dziecko zauważy, że jego “nie kocham” powoduje takie, a nie inne skutki, to szybko odpuści i przejdzie w drugą skrajność...

3. Jesteś najlepszą mamą, nikt z moich kolegów nie ma takiej fajnej jak ty

Nooo, nie gniewaj się na swojego malucha, przecież on tak bardzo cię kocha. Gra na emocjach nie jest łatwa, ale nie jest też umiejętnością, z którą dzieci miałyby problem. One mówią “kocham cię”, a ty rozczulasz się i na chwilę tracisz czujność. Ojjj nie daj się, nie daj!

4. Wszyscy mogą, tylko ja zawsze nie

Ciężko z tym dyskutować, bo nie wiemy, tak na prawdę, czy inni “mogą zawsze”. Możemy jedynie uargumentować naszą decyzję i modlić się żeby dziecko zrozumiało dlaczego ma być w domu o 21, a nie o 22. Czasem jednak robi się nam malucha żal i odpuszczamy - to najgorsze co możemy zrobić! Opuszczenie “gardy”, odsłania nas na atak i nawet nie zdążymy mrugnąć, gdy dziecko wydepcze sobie drogę do nowych “nie możesz”, które zmienimy na “tym razem zrobię wyjątek”.

5. Teraz nikt nie będzie mnie lubił i to przez ciebie

To smutne, że dziecko cierpi przez nas i jeszcze dodatkowo będzie nielubiane przez rówieśników (też przez nas). Jednak nie przejmujmy się tym zanadto, bo to jedynie ostateczność jakiej łapie się maluch, gdy wszystkie jego sposoby zawodzą. On liczy na twoje łagodne i miękkie serce, wrażliwe na cierpienie jakiego może doświadczyć (oczywiście przez ciebie).

6. Wyprowadzam się do taty (w przypadku rozwiedzionych rodziców), do babci (w ostateczności, gdy nie ma nikogo innego) lub jak skończę 18 lat to ucieknę od was

Tu zachowajmy ostrożność, bo uciekanie z domu, nie jest zabawne. Ale też nie dajmy się zwariować. W dziecięcej bezradności jest coś niesamowitego, bo nawet, gdy nie mogą już nic zrobić, to jednak będą próbować. Za wszelką cenę.

7. Poskarżę się tacie

I tu najważniejsze jest zgranie się i jednomyślność. Jeśli nie trzymamy wspólnego rodzicielskiego frontu, to może się zdarzyć tak, że dziecko wykorzysta to przeciwko nam. Jeśli wie, że mama zgadza się na pewne rzeczy, a tata nie, to co zrobi? Zawsze pójdzie do mamy. I odwrotnie. Najlepiej więc ustalić z partnerem/mężem dokładne zasady i trzymać się ich lub za każdym razem konsultować się.

Nie dajcie się rodzice! Trzymam za Was kciuki!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE