
Dyskusja na temat posyłania 6-latków do szkół już dawno ucichła. Teraz czas na nowy, kontrowersyjny pomysł resortu edukacji, który pracuje nad nowelizacją ustawy przedszkolnej. Zarówno zdania rodziców, jak i specjalistów są w tej sprawie podzielone. Czy dwulatki są gotowe na nauczanie przedszkolne?
Przedszkole - od ilu lat powinno być obowiązkowe? Jedni zastanawiają się, czy dwuletnie dziecko poradzi sobie w przedszkolnej rzeczywistości, inni są zdania, że to bez różnicy, czy dwulatek będzie w przedszkolu czy żłobku.
dr Elżbiety Sideris
Żeby dobrze zrozumieć na czym polega dyskusja, wytłumaczę wam podstawowe różnice między typowym dwu i trzylatkiem. I pamiętajmy o najważniejszym, podział wiekowy w przedszkolu polega na przypisaniu dziecka do rocznika, co powoduje, że w grupie dwuletnich dzieci znalazłyby się i takie, które nie skończyły jeszcze 24 miesięcy.
Dwulatek - niezgrabny chód i rozstania z pieluchą
1. Dwuletnie dziecko różni się od trzyletniego pod kątem żywieniowym. Nie potrafi jeszcze samodzielnie posługiwać się łyżką i widelcem. Oczywiście zdarzają się dzieci, które sobie radzą, jednak większość wymaga wsparcia dorosłego. Podobnie jest z korzystaniem z toalety i sygnalizowaniem swoich potrzeb.
2. Choć większość dwulatków chodzi samodzielnie, to jednak nadal robią to dość niezgrabnie. W tym wieku dzieci jeszcze nie biegają lub biegają, ale często się potykają. To wiąże się z częstymi urazami i wymaga zwiększonej uwagi ze strony opiekunów.
3. To czas, gdy dziecko uczy się korzystania z nocnika. Ta trudna i długa lekcja, często wiąże się ze stresem. Dlatego taki maluch powinien uczyć się tej zdolności w spokoju domowego zacisza. Sikanie w majtki przy całej grupie dzieci, które zazwyczaj reagują śmiechem, jest bardzo stresujące i zazwyczaj kończy się płaczem.
4. Wiek ten wiąże się także z samodzielną zabawą, niechęcią dzielenia się zabawkami. Dwulatki często nie wiedzą jak zachować się w większej grupie dzieci. Są z natury egocentryczne i myślą o własnych potrzebach. Ta skłonność mija z wiekiem, jest naturalnym etapem rozwoju.
Trzylatek - samodzielność to moje drugie imię
1. Trzyletnie dziecko ma zdecydowanie inny jadłospis. Nie wymaga już miksowania pokarmów i karmienia. Potrafi samodzielnie zjeść posiłek, co prawda brudząc wszystko wokół.
2. Nie ma problemów z chodzeniem, wręcz odwrotnie ma problem z siedzeniem. Jest wiercipiętą, która biega i skacze wszędzie. Ma dobrze wykształcone poczucie równowagi, a jego koordynacja wzrokowo-ruchowa jest o wiele lepsza niż u rok młodszego dziecka.
3. Trzylatek potrafi samodzielnie skorzystać z toalety. Wie, że należy wytrzeć pupę i umyć ręcę. Nie wymaga pomocy dorosłego.
4. Wspólna zabawa jest dla niego atrakcyjna. Pojawia się także chęć rywalizacji i wygrywania. Nawiązują się pierwsze przyjaźnie. Trzylatek potrafi dzielić się zabawkami, co wcale nie oznacza, że robi to chętnie. Jednak lubi zajęcia grupowe, dobrze odnajduje się wśród rówieśników.
Zostawcie dwulatki w spokoju Moim zdaniem (jako mamy i psychologa), posyłanie dwulatków do przedszkola nie jest dobrą decyzją. Dlaczego? Ponieważ u tak małych dzieci, miesiąc dla rozwoju jest jak rok dla starszego dziecka. Pomysł na takie zmiany jest związany z niżem demograficznym i pustkami w niektórych placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Aktualnie obowiązujące przepisy zakładają, że do przedszkoli mogą uczęszczać trzylatki. Rząd proponuje zmianę tego progu.
Resort edukacji apeluje do rodziców, mówiąc że taka zmiana nie wpływa bezpośrednio na rodziców i ich dzieci. Każdy mógłby samodzielnie zdecydować w jakim wieku pośle dziecko do przedszkola, a więc nowelizacja ustawy nie zakłada obowiązku nauczania przedszkolnego. Powodem dla, którego rząd zainteresował się zmianą przepisów jest fakt, że w żłobkach brakuje miejsc, a takie proponowane rozwiązanie mogłoby zlikwidować ten problem. Pytanie czy rozwiązanie problemu pustych miejsc, musi odbywać się kosztem dzieci?
