Czy Twoje dziecko będzie geniuszem? Bo moje tak! Rodzice w poszukiwaniu talentu

Fot. Flickr / [url=https://www.flickr.com/photos/liquene/3843636518/]Alessandro Valli[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/]CC BY[/url]
Fot. Flickr / Alessandro Valli / CC BY
Twoje dziecko ma talent? Starasz się, żeby było ambitne i go rozwijało? A może nie ma żadnej szczególnej zdolności i martwisz się, czy poradzi sobie w życiu? Bez względu na to, co myślisz i jakie jest twoje dziecko, wszystkich nas – rodziców – łączy jedno marzenie, żeby dziecko było szczęśliwe i genialne (opcje do wyboru).

Wyobraźcie sobie ostatnią imprezę ogrodową, na której miałam przyjemność poznać rodziców dzieci, z którymi moja córka chodzi do przedszkola. Nie spodziewałam się niczego szczególnego po takim “sabacie” (bo jak można inaczej nazwać grupę ludzi, zgromadzonych przy grillu – niczym kotle z magiczną miksturą – rozmawiających o tym jak cudowne, wręcz zaczarowane, mają dzieci).

Można się było nasłuchać jak Jasio cudownie posługuje się długopisem i zaczyna już pisać literki (pewnie, co tam, że nadal sika w pampersa i ma 3,5 roku – może będzie pisarzem, kto takiemu zagląda w pieluchę?). Opowieści o zdolnościach tanecznych Agatki, mogłyby nadawać się na całkiem niezły początek książki autobiograficznej (nieważne, że Agatka woli skakać na trampolinie, niż tańczyć na lekcjach baletu). Ach i jeszcze przyszła gwiazda estrady – Michalina lub nazywana pieszczotliwie przez rodziców “Micha” – ot taki pseudonim artystyczny (muszę chyba wymyślić taki mojej córce, bo przecież nie może być przeciętną Zuzią). Michalina ma przepiękny głos i śpiewa na wszystkich przedstawieniach, ale w taki sposób jakby była przygłucha (koszmarnie się drze). Od jakiegoś czasu panie nie dają jej mikrofonu, bo jest zbędny...
W każdym razie te dzieci mają niewątpliwie dryg do pewnych zajęć. Miło się słuchało, ale przyszła pora na mnie. I tak musiałam się zmierzyć z pytaniami o to, jaki talent przekazałam w genach mojej małej, kochanej córce.

“Moja córka jest uzdolniona muzycznie, a twoja?” – moja nie, albo jest i nie wiem nawet o tym – odpowiadam. Reakcja rodziców: Jak to nie wiesz? Nie interesuje Cię Twoje dziecko? W dzisiejszych czasach dzieci mają tyle możliwości…

“Mój syn ma predyspozycje do bycia sportowcem. Jeszcze nie wiem w jakiej dyscyplinie, ale próbujemy wszystkiego. A ty?” – yyyy… No Zuzia lubi biegać. W sumie lubi też skakać na trampolinie?

“Moja córka wykazuje talent do języków. Myślimy nad przeniesieniem jej do przedszkola MIĘDZYnarodowego” – aha. Moja całkiem nieźle mówi po polsku i chyba na teraz jej to wystarczy – mówię i ucinam dyskusję na temat zdolności dzieci, które dopiero odstawiły butelkę/cycka/smoczek/pieluchę.


Siadam z boku i patrzę na te rozbrykane maluchy i wymyślam w głowie scenariusz ich życia. Uśmiecham się, bo wiem, że w większości będą miały gdzieś dzisiejsze plany ich rodziców. Każde z nich pójdzie własną drogą, samodzielnie odnajdą swoje pasje lub ich nigdy nie odkryją. Mam nadzieję, że będą po prostu szczęśliwe. Jedna myśl nie daje mi spokoju. Co można zrobić żeby pobudzić u dziecka ukryty talent lub geniusz? Czy w ogóle jesteśmy w stanie coś zrobić? Według naukowców nasza inteligencja to, mniej więcej, w połowie to, co odziedziczyliśmy po rodzicach, plus to, czego się nauczymy w procesie socjalizacji i edukacji. Jak widać szanse są 50/50. Dlatego myślę, że jeśli dziecko ma stać się geniuszem, to jedyne co może mu w tym pomóc, to świadomy i mądry rodzic. W czym ta mądrość ma się przejawiać?

Rozmawiaj o porażkach

Zdecydowanie łatwiej jest nam chwalić dzieci za sukcesy. Niestety często nie wiemy co zrobić, gdy poniosą porażkę. Nie wiem dlaczego, tak się dzieje. O porażkach nie jest wcale tak trudno rozmawiać. Wystarczy po prostu ROZMAWIAĆ. Wiem, że dzieci są wtedy smutne, płaczą. Jednak warto chwilę odczekać i przystąpić do działania. Porażka sama w sobie nie jest wcale taka zła. Przede wszystkim pokażmy maluchom, że mogą się czegoś z niej nauczyć. “Nie wygrałaś konkursu recytatorskiego? Kochanie tak się czasami zdarza, że są lepsi od nas. Ale nie ma co się załamywać, nauczymy się kolejnego wiersza, przećwiczymy go lepiej niż poprzednio. Masz jakiś pomysł? Czego chciałabyś tym razem się nauczyć. Pomogę Ci”.

Tu obowiązują zasady: powiedz o porażce, doceń wysiłek dziecka, powiedz co zrobiło dobrze, a co można poprawić, okaż swoje wsparcie i chęć pomocy. Dzięki temu twój maluch, będzie sobie lepiej radził z ewentualnymi niepowodzeniami w przyszłości. Nauczy się szukać przyczyn porażki także w sobie, zrozumie, że to szansa, a nie mur, którego nie może przeskoczyć. Na tym polega geniusz, aby nie poddawać się i być zdeterminowanym w dążeniu do celu.

Obserwuj, inwestuj uwagę, ale nie naciskaj

Widzisz, że twoja córka/syn mają zdolności w danej dziedzinie? Super! Ale pamiętaj, obserwuj dziecko i proponuj mu możliwości. Nigdy nie naciskaj, nie zapisuj na siłę na zajęcia dodatkowe, nie roztaczaj utopijnych wizji, które nie mają szans spełnienia, bo dziecko szybko się zniechęci. Staraj się być towarzyszem dziecka w szukaniu swojej pasji.

Motywuj i dopinguj

Jeśli twój maluch już chodzi na zajęcia dodatkowe lub trenuje dyscyplinę, w której ewidentnie ma talent, to dopinguj go. Pokaż, że jesteś dumny, nawet, gdy coś mu nie wychodzi. Motywuj dziecko, ale nie nagrodami tylko swoją obecnością, pochwałą. Znajdź w domu miejsce, w którym będziesz gromadził dyplomy i medale. Niech dzieciak wie, że w tobie, zawsze ma swojego oddanego kibica.

Poświęć czas

Ten punkt łączy wszystkie pozostałe. Żeby odkryć w dziecku talent lub zdolności, musimy poświęcać mu czas. Naprawdę nie łudźmy się, że zapisanie go do “Akademii talentów” załatwi sprawę. Nikt nie zna twojego dziecka tak, jak ty. I nikt nie zastąpi mu dumnej mamy i dumnego taty.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE