Fot. Screen z Youtube / [urlhttps://www.youtube.com/watch?v=9AVozmOcBzo]MILES Chile[/url]
Fot. Screen z Youtube / [urlhttps://www.youtube.com/watch?v=9AVozmOcBzo]MILES Chile[/url]

REKLAMA
"Jeżeli chodzi o moje zdanie, o zdanie Beaty Szydło, to ja popieram tę inicjatywę" - powiedziała w wywiadzie dla programu pierwszego Polskiego Radia premier Beata Szydło, potwierdzając, że zagłosuje za nowym restrykcyjnym projektem ustawy całkowicie zakazującej aborcji, nawet jeśli jest wynikiem gwałtu, albo zagraża zdrowiu albo życiu kobiety. Pani premier podkreśla wprawdzie, że wypowiada się we własnym swoim imieniu, ale przecież jest urzędującym Prezesem Rady Ministrów. Beata Szydło ma 53 lata i kolejna ciąża raczej już jej nie grozi. Przerażające jest to, że z taką łatwością przychodzi jej wypowiadanie się za miliony polskich młodych kobiet.
Na świecie jest tylko kilka krajów, w których taki zakaz obowiązuje. Chile, Nikaragua, Honduras, Salwador, Dominikana. Poza Ameryką Łacińską - Watykan i Malta. W Chile restrykcyjny zakaz obowiązuje od 1989 roku, został wprowadzony jeszcze za rządów generała Pinocheta.
Jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu
W 2013 roku ówczesny prezydent Chile, Sebastian Pinera znalazł się w ogniu powszechnej krytyki po tym, jak publicznie pochwalił jedenastoletnią dziewczynkę za "dojrzałość", bo nie poddała się aborcji po tym, jak zaszła w ciążę zgwałcona przez partnera jej matki. Nowa pani prezydent, Michelle Bachelet, zainicjowała dyskusję nad złagodzeniem prawa i dopuszczenia aborcji, jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu, albo zagraża zdrowiu matki.
Aborcyjne poradniki
Jednym z głosów w tej dyskusji jest wstrząsająca kampania edukacyjna, przygotowana przez organizację pozarządową Miles Chile. Nakręcono trzy fikcyjne filmiki instruktażowe w formule aborcyjnych poradników - "zrób to sam". Celem kampanii jest wzrost świadomości, jak bardzo restrykcyjne jest chilijskie prawo antyaborcyjne.
Claudia Dides
Prezeska Miles Chile

Aborcje i tak są w naszym kraju przeprowadzane potajemnie. I dalej tak będzie, niezależnie od tego, co zdecydują politycy, niezależnie od tego, jakie będzie prawo. Chcemy tylko, żeby aborcje były bezpieczne.

Szacuje się, że co roku w Chile przeprowadzanych jest 120 tysięcy nielegalnych aborcji. Pozostaje mieć nadzieję, że po inicjatywie profesora Chazana i Fundacji Pro - Prawo do życia, podobnych kampanii nie będziemy musieli przygotowywać w Polsce.
Ostrzegamy - filmy są szokujące. Ale też taki był ich cel. Mamy nadzieję, że ktoś pokaże te filmy pani premier Szydło. Może coś do niej dotrze.

Schody
Światła
Buty