Nieśmiałość wykorzystujemy jako wymówkę dla naszego lenistwa. Zamiast pomóc dziecku, ignorujemy jego problem

Fot. Flickr / [url=http://bit.ly/1RneJPd]lady_lbrty[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/]CC BY[/url]
Fot. Flickr / lady_lbrty / CC BY
“Moje dziecko jest nieśmiałe” - mówimy często, gdy nasz maluch nie chce się przywitać, wystąpić publicznie na przedstawieniu w przedszkolu lub po prostu siedzi w kącie i nie bawi się z innymi dziećmi. Nieśmiałość stała się formą wytłumaczenia, sprytnej i szybkiej odpowiedzi na takie zachowania dziecka, które wiążą się z interakcją z rówieśnikami lub obcymi, nowymi ludźmi.

Czy aby na pewno rozumiemy czym jest nieśmiałość? Czy to jedynie cecha osobowości? A może pod tym pojęciem kryje się coś znacznie ważniejszego i poważniejszego niż zwyczajne “wstydzę się”?

W psychologii nieśmiałością nazywamy cały wachlarz zachowań. Mogą one mieć inne nasilenie i pojawiać się w różnych sytuacjach. Nieśmiałością opisujemy zarówno skrępowanie, np. przed wystąpieniem publicznym, jak i lęk przed nową sytuacją lub nieznanymi ludźmi.

Nieśmiały, czy pełen lęku?

Wyobraźmy sobie 6-letniego Jasia, który nie potrafi zaadoptować się w nowej klasie. Unika kontaktu z rówieśnikami, bo jak mówią jego rodzice zawsze był dość “oporny” w kontakcie z innymi ludźmi. Jaś nie bawi się z kolegami, nie rozmawia z nimi, woli samotnie spędzać czas, nie podejmuje inicjatywy, co jak tłumaczy Pani nauczycielka, jest wynikiem jego nieśmiałości i nie jest to powód do zmartwień. W sytuacjach wymagających wystąpień publicznych Jaś się denerwuje, poci, jąka i wycofuje.

To przejdzie, to minie
Niestety przywykliśmy do tłumaczenia zachowań, które wiążą się z postawą aspołeczną, właśnie nieśmiałością. Wielokrotnie dzieci, które są wycofane i nie wykazują chęci kontaktów z innymi, są traktowane z przymrużeniem oka. Rodzice mówią “to przejdzie, minie”, “on jest nieśmiały, z wiekiem nauczy się”, “nie ma czym się martwić, ona zawsze tak ma”.
Tłumaczymy zachowania dzieci i nie staramy się znaleźć ich przyczyny. Nieśmiałość nie jest jedynie cechą temperamentu. Jest złożonym procesem, który wpływa na relacje z innymi, na budowanie przyjaźni, nawiązywanie kontaktów z rówieśnikami, a w końcu na samoocenę dziecka i jego poczucie wartości. Nieśmiałość dziecka jest poważnym problemem, zwłaszcza w momencie, gdy wpływa na jego zachowanie w sposób, który utrudnia mu wyrażanie swoich potrzeb lub swojej opinii.

Skąd ta nieśmiałość?
Składa się na nią wiele czynników. Począwszy od biologicznego podłoża, przez środowisko i indywidualne cechy człowieka. Jednak głównie nieśmiałość dotyczy emocji dziecka - lęku przed wyśmianiem i krytyką, strachu przed nowymi sytuacjami i obcymi ludźmi, wycofania z relacji z rówieśnikami i nowymi osobami, nadmiernym skupienie na sobie i własnej samoocenie, nierozumieniu swoich emocji i ich nadinterpretacji. Często nieśmiałości towarzyszy nadmierna krytyka ze strony rodziców i zbyt duże wymagania stawianie przed dzieckiem.

Powodem pojawienia się nieśmiałości może być także nieodpowiednie podejście do dziecka, za duża ilość nakazów i zakazów. Wpływ ma także źle wykształcona więź z rodzicami, polegająca na zbytnim przywiązaniu do jednego z nich lub poluzowaniu kontaktów i oddaleniem. A także przypisywanie dzieciom etykiety “nieśmiały”.
Jak pomóc nieśmiałemu dziecku?
Nie tłumaczyć wszystkich zachowań nieśmiałością - nie przymykać oka na sytuacje, które wywołują u dziecka wycofanie. Powinniśmy skupić się na określeniu przyczyny takich zachowań. Jeśli dziecko nie chce wystąpić publicznie, to razem z nim określmy co dokładnie go przeraża i stopuje. Czy boi się oceny przez innych? A może czuje się niepewnie na scenie? Czy powodem jest wcześniejsze złe doświadczenie w podobnej sytuacji?


Rozmawiać - to podstawa. I od rozmowy należy wyjść. Machanie ręką i mówienie “przejdzie mu z wiekiem” nie jest żadnym rozwiazaniem. Wręcz przeciwnie. Nasila problem, a nasza postawa daje dziecku przyzwolenie, zielone światło na nieśmiałość.

Nie naciskać - pod żadnym pozorem nie wolno nam zmuszać dziecko do konfrontacji z tym co budzi w nim lęk. Nie wolno nam robić tego na siłę, ponieważ negatywne doświadczenia mogą jedynie nasilić objawy nieśmiałości i spowodować niechęć do podejmowania następnych. O wiele lepszym rozwiązaniem jest towarzyszenie dziecku, tłumaczenie, podejmowanie tej konfrontacji razem z nim i nagradzanie za postępy, nie potępianie za porażki.

Trenować nawiązywanie relacji - zacznijmy od ustalenia z dzieckiem co sprawia mu największą trudność w kontakcie z rówieśnikami. Postarajmy się razem z nim zrozumieć jak można temu zaradzić. Jeśli np. dziecko czuje się nielubiane i ma wrażenie, że kolega się z niego śmieje, to spróbujmy odpowiedzieć na pytanie "czy ma powód, a jeśli tak to jaki". Zapewne okaże się, że tego powodu nie ma i to jedynie wyobraźnia dziecka i jego nadmierne skupienie na własne samoocenie powodują wytwarzanie takich myśli. Postarajmy się przerwać to błędne koło.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE