![Fot. SNAPWIRE / [url=https://www.snapwi.re/user/chelsealaine]chelsea francis[/url] / [url=http://creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/]CC0 [/url]](https://m.mamadu.pl/69fd6802647bc5495af89e7e3d2bd8a0,1500,0,0,0.jpg)
Po przeanalizowaniu artykułów w Internecie dotyczących zjawiska randkowania, gdy jest się kobietą po rozstaniu i z dzieckiem/dziećmi — wychodzi na to, że Matka Na Randce jest:
1) Monotematyczna. Rozmawia głównie o pieluchach i problemach fekalnych swoich dzieci. W optymistycznej wersji: o kłopotach szkolnych, konfliktach z teściową lub innymi wszechwiedzącymi mamami na placach zabaw.
2) Biedna. Słabo zarabia. Albo jak już ma porządna pracę, to i tak wydaje wszystko na dom i dzieci. Nie ma wsparcia, bo często walczy o byle jakie alimenty.
3) Zestresowana. Nieustająco zerka na telefon. Czy nie dzwoni Niania? Mama? Koleżanka? Że w domu się pali albo dziecko wymiotuje, albo coś połknęło i trzeba jechać na SOR.
4) Zaniedbana. Nosi wyszczuplające wielkie gacie a la Bridget Jones (w starym wcieleniu), ma rozmazaną czekoladę na dekolcie lub policzkach, nie ogolone bikini (nie ma przecież czasu zadbać o siebie)
5) Infantylna. W torebce nosi lizaki (na kryzysowe sytuacje), żelki i chusteczki odświeżające (do wytarcia pupy).
6) Depresyjna. Wciąż wspomina byłego, narzeka na to, jak była traktowana w związku i jaką krzywdę zrobili jej mężczyźni.
7) Zajęta. Następny termin, w jakim może się spotkać to weekend za dwa tygodnie, gdy oddaje dzieci ojcu.
8) Zdesperowana. Szuka dla dzieci ojca, bo biologiczny nie jest zbyt aktywny, a dziecko potrzebuje „męskiego wzorca“. Jak najszybciej.
9) Napalona. Dawno nie uprawiała seksu, najpewniej od lat. Więc jest w każdej chwili gotowa, by wskoczyć mężczyźnie do łóżka.
10) Dojrzała. Bardzo dojrzała. Tyle już przeżyła, że ma bagaż doświadczeń, który sprawia, że jest starsza niż wskazuje jej metryka urodzenia. Czytaj nudna i stara.
Jakie są plusy randkowania z kobietą, która jest matką? Jaka ona jest?
Więc:
- Bardzo dziękuję za wszystkie porady w stylu „Uwierz w siebie! Masz prawo dać sobie drugą szansę“. Droga Pani Autorko, wiem to doskonale.
- Dziękuję też za teksty o tym, że mam się związać z kimś, bo zapewne biologiczny ojciec nie zajmuje się dzieckiem wystarczająco, a ono potrzebuje męskiego wzorca. Co za bzdura! Ojciec ma się świetnie, a dodatkowe wzorce ma w przedszkolu, szkole, na podwórku i u dziadków.
- Nie potrzebuję empatyzowania z moim poczuciem winy, że wychodzę i zostawiam dzieci. Nie mam go.
- Nie chcę instruowania, abym nie mówiła wciąż o dzieciach. Po pierwsze mam dosyć rozmawiania o dzieciach, a po drugie naprawę umiem rozmawiać o kulturze, polityce i dupie Maryni.
- Nie chcę, by przypominano mi, że mam ogolić nogi i założyć koronkową bieliznę. Robię to codziennie!
- I wiem, że mam prawo uprawiać seks. W jednym się nie zgadzamy: uważam, ze mogę to zrobić nawet na pierwszej randce!
