
6-letni chłopczyk i jego 11-miesięczna siostra zostali przyjęci do toruńskiego szpitala. Lekarze stwierdzili ślady pobicia u sześciolatka. Natomiast u jego młodszej siostry zauważono duże zaniedbania i brak odpowiedniej opieki. 40-letnia matka trójki dzieci już usłyszała zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem.
Bite i zaniedbane Najstarsze z dzieci, 13-letni chłopiec, zawiadomił swoją ciocię o przemocy w domu. Poprosił o pomoc w związku z tym, że jego mama bije i znęca się na młodszym rodzeństwem. Kobieta natychmiast zareagowała i zabrała dzieci do lekarza pierwszego kontaktu, który zawiadomił policję i prokuraturę w związku z podejrzeniem przemocy domowej. Następnie skierował dzieci do szpitala.
Lekarze opiekujący się dziećmi stwierdzili u chłopca liczne siniaki na całym ciele. Jego siostra, 11-miesięczna dziewczynka, ma ślady odparzeń, związane z zaniedbaniem i nieregularnym przewijaniem.
Sprawą zajęła się Prokuratura
Artur Krause
Głos zabrał również Rzecznik Praw Dziecka. Marek Michalak mówi, że bicie dzieci i nadużywanie wobec nich przewagi fizycznej jest wielką niegodziwością. Dzieci bić nie wolno, nigdy.
Prokurator wylicza zaniedbania wobec dzieci, mówi o przemocy fizycznej, biciu rękoma i znęcaniu się psychicznym. Niestety nie wiadomo jak długo trwa dramat dzieci. Kobieta została zatrzymana, miała we krwi promil alkoholu. Grozi jej do 10 lat więzienia. Jeszcze dziś do sądu powinien trafić wniosek o areszt wobec matki.
Marek Michalak
Źródło: tvn24.
