Jestem młodą, 26-letnią, świadomą, badającą się kobietą. Temat raka piersi jest mi bliski. Moja babcia z nim walczyła i wygrała. To nierówna bitwa, w której najbardziej liczy się czas. Wiem jakie jest prawdopodobieństwo, że mogę zachorować. Wie to też moja mama i moja siostra. Wszystkie się badamy.
Nasza świadomość wynika zapewne z tego, że rak uderzył w naszą rodzinę i zmusił do konfrontacji. Musieliśmy dobrze poznać naszego przeciwnika, zrozumieć jego strategię i koszty jakie trzeba ponieść.
Rak nie jest powodem do wstydu! To było 33 lata temu. Moja babcia wyczuła coś niepokojącego podczas codziennego badania piersi. To miał być krótki zabieg. Usunięcie malutkiego guzka. Okazało się jednak, że guzki były dwa… Dwa nowotwory o dużym stopniu złośliwości. Odjęto jej całą prawą pierś z ogromnym marginesem.
Na szczęście czasy się zmieniają, a to co 30 lat temu było powodem do wstydu teraz jest normalne. Rak jest chorobą, o której mówimy dużo. Kobiety po mastektomii nie pozostają same. Mają grupy wsparcia, amazonki i opiekę psychologiczną. Nikt już nie dyskryminuje ich ze względu na ich chorobę. To silne kobiety, które zawsze już będą walczyć o siebie, o swoje zdrowie. Przykro mi, że moja babcia nie miała tego wsparcia.
Czas i strach Niestety mimo, że tyle mówimy o regularnych badaniach i kontrolach, to nadal większość kobiet bagatelizuje profilaktykę raka piersi. To co najczęściej zmusza je do badania to strach, który pojawia się w momencie, gdy wyczują coś niepokojącego. Dopiero wtedy buduje się w nich wewnętrzna motywacja do działania. Szukają możliwości leczenia, terapii które mają największą skuteczność. Chcą żyć. Mają dla kogo.
30 lat temu moja babcia nie miała takich możliwości i wiedzy. Wtedy nie mówiło się o tym jak się badać i dlaczego to takie ważne. Wykrycie raka we wczesnym stadium zwiększa szanse na jego wyleczenie. Czy naprawdę musimy doprowadzać do sytuacji, w której strach nas pochłania? Nie! Możemy się badać regularnie w domu i raz na rok robić usg piersi u ginekologa. Ponad 20 proc. zachorowań na raka wśród kobiet, to nowotwór piersi. Czy nie warto w takim razie zadbać o siebie?
Jak badać piersi?
1. Podnieś obie ręce do góry i sprawdź, czy nie ma zmian w kształcie i kolorze piersi.
2. Przyjrzyj się czy skóra się nie marszczy i czy brodawki nie są wciągnięte.
3. Oprzyj ręce na biodrach i sprawdź w taki sam sposób czy nie ma żadnych zmian.
4. Ściśnij delikatnie brodawki i zwróć uwagę czy nie wycieka z nich płyn.
5. Pod prysznicem, gdy skóra jest mokra i namydlona, połóż lewą rękę za głową, a prawą zbadaj lewą pierś. Trzema palcami, zataczając małe kółeczka z góry na dół i z powrotem masuj pierś.
6. W ten sam sposób sprawdź lewą pierś.
7. Po kąpieli - połóż się na plecach. Pod lewy bark włóż zwinięty ręcznik, a rękę połóż pod głową.
8. Następnie trzema palcami prawej ręki masując okrężnym ruchem zbadaj lewą pierś.
9. Sprawdź też obie pachy, w celu skontrolowania węzłów chłonnych.


