
Alicja w krainie milczenia. Poznajcie historię Alicji, której kraina czarów jest w domu. Poza nim są obcy ludzie, z którymi nie rozmawia. Alicja nie lubi mówić i stresują ją przedstawienia w przedszkolu. Czy Alicja jest nieśmiała? A może po prostu stremowana? Jak sądzicie, co o tym wszystkim myśli Alicja?
Perspektywa psychologa Wczoraj zgłosiło się do mnie małżeństwo, trzydziestoletnia kobieta i trzydziestopięcioletni mężczyzna z 5-letnią córką. Powodem ich przyjścia są pojawiające się ostatnio problemy w kontakcie z córką. Od kilku miesięcy opiekunki z przedszkola sygnalizują narastające trudności w rozmowie z dziewczynką. Rodzice opisują ją jako nieśmiałą i ostatnio trochę wycofaną w kontaktach z obcymi. Nie zauważają znaczących zmian w zachowaniu, jak sami mówią „córka ostatnio jest po prostu trochę cicha, być może z powodu dodatkowych zajęć z angielskiego jest bardziej zmęczona niż zwykle”.
W domu objawy nie pojawiają się lub są znacznie zmniejszone. Ich nasilenie następuje w przedszkolu. Cztery miesiące temu dziewczynka zmieniła grupę, a co za tym idzie zmienili się pedagodzy. Pogorszenie kontaktu występuje także na płaszczyźnie relacji z rówieśnikami. Dziewczynka nie utrzymuje kontaktu wzrokowego i bawi się sama. Rozumie polecenia i wypełnia powierzone jej zadania. Poprawnie koncentruje się na wykonywanych czynnościach. Dziewczynka nie doświadczyła ostatnio żadnych urazów.
W sytuacjach, gdy ktoś próbuje nawiązać z dzieckiem kontakt (poza rodzicami i dziadkami – dobrze znane otoczenie) ono wybucha płaczem i wycofuje się. Od kilku tygodni rodzice zauważyli u dziewczynki zmniejszony apetyt i niechęć do jedzenia. W przedszkolu odmawia jedzenia lub je sama, gdy wszystkie dzieci odejdą od stołu. Przedszkolanki opisują ją jako pozbawioną emocji i nie wyrażającą swoich potrzeb i uczuć (poza płaczem). Dziewczynka kilka razy moczyła się w trakcie snu.
Pacjentka lepiej komunikuje się z mamą, zazwyczaj szeptem. W trakcie spotkania nie patrzyła w moją stronę, ale kiwała głową na zadawane pytania i pokazywała ręką na przedmioty, o które ją pytałam. Można wnioskować, że rozumie co się do niej mówi. Dobrze odnajduje się w gabinecie. Po jakimś czasie zaczyna się bawić.
Nieśmiała? Nie. Opisana powyżej dziewczynka, nie jest nieśmiałym dzieckiem. Alicja ma mutyzm. Jest to zaburzenie, które charakteryzuje całkowity lub częściowy brak mowy. W jej przypadku możemy mówić o diagnozie mutyzmu wybiórczego.
Alicja, wyjdź z króliczej nory Mutyzm nie jest tym samym, co nieśmiałość. Dziecko nie wyrasta z niego, tylko uczy się jak z nim funkcjonować. Milczenie w nowych sytuacjach i miejscach występuje zawsze. Osoby chore na mutyzm nie są, wbrew pozorom, samotnikami. Tak samo jak inni ludzie potrzebują kontaktów z otoczeniem, chcą być lubiane i rozumiane.
Terapia dzieci z mutyzmem jest niezwykle ważna, ponieważ im wcześniej zostanie on wykryty, tym szybciej i skuteczniej można zmniejszyć jego objawy. Pamiętajmy, że mutyzm jest otoczony przez strach i stres, z którym dziecko nie umie sobie poradzić. Jego mechanizm obronny pcha go do izolacji i samotności… A przecież możemy tego uniknąć, możemy podać Alicji rękę i pokazać, jak radzić sobie z jej największym wrogiem – lękiem.
