
260 polskich podstawówek walczy w internetowym konkursie na remont łazienki. Głosują uczniowie, nauczyciele, znajomi, mieszkańcy całej okolicy. To jedyna szansa na nowe sanitariaty, bo gminy oszczędzają na szkołach – czytamy w dzienniku "Metro"
REKLAMA
Jak opowiada Krzysztof Antecki, dyrektor Zespołu Szkół w Dębach Szlacheckich emocje są ogromne. Jego szkoła właśnie spadła na drugie miejsce.
700-osobowa wieś w Wielkopolsce jest w pełni mobilizacji: kto może, codziennie wysyła mail, by szkoła wygrała konkurs. Pomagają znajomi i mieszkańcy okolicznych miejscowości. Mają już 26 tys. głosów. Ale głosowanie trwa do grudnia i trzeba utrzymać pozycję.
Na pozycję lidera wybiła się teraz szkoła z Graboszyc (Małopolska). Ma zaledwie 740 mieszkańców, a głosów blisko 28 tys. „Po długiej przerwie jesteśmy znowu na pierwszym miejscu! Dziękujemy! Musimy się zmobilizować, bo warto!” - napisano na profilu szkoły.
O co tak zacięcie walczą polskie podstawówki? O 30 tys. zł na remont szkolnych sanitariatów. To nagroda w ogólnokrajowym konkursie, który ogłosił producent Domestosa, środka do czyszczenia toalet. Pieniądze dostaną trzy pierwsze szkoły.
Stan szkolnych łazienek to wstyd polskiej oświaty. Z badań GFK (dla Domestosa) wynika, że co trzecie dziecko korzysta ze szkolnej ubikacji tylko kiedy nie ma innego wyjścia. 70 proc. uważa, że w łazienkach nie zawsze jest czysto.
Z wcześniejszych badań, które przeprowadził Ośrodek Rozwoju Edukacji, wiemy, że fatalny stan łazienek i brak pryszniców sprawia, że gimnazjalistki unikają ćwiczenia na WF-ie, bo nie mają jak się potem umyć.
NIK, sprawdzając dostosowanie szkół do potrzeb sześciolatków, wytknęła im w zeszłym roku nieprzygotowane łazienki. Rodzice w wielu szkołach są proszeni o przynoszenie ręczników papierowych, mydła, a nawet papieru toaletowego.
Źródło: Metro
