Nie wszystko co nowe, jest dobre dla dzieci. Steve Jobs - twórca iPhone'a i iPad'a, ograniczał swoim dzieciom kontakt z nowoczesną elektroniką.
Nie wszystko co nowe, jest dobre dla dzieci. Steve Jobs - twórca iPhone'a i iPad'a, ograniczał swoim dzieciom kontakt z nowoczesną elektroniką. Fot. Jamjar / http://bit.ly/1r1zjJB / CC BY / http://bit.ly/1mhaR6e

Nazwisko Steve Jobs, jednoznacznie kojarzy się z nowoczesną i innowacyjną technologią. Właśnie ten człowiek dał życie współczesnej erze tabletów i smartfonów. Dlatego tak niezwykły zdaje się fakt, że były prezes Apple nie pozwalał swoim dzieciom korzystać z największych hitów z logiem jabłka - iPhone’ów i iPadów.

REKLAMA

Powodem nie było ukryte uwielbienie do konkurencji, a zaskakujące i restrykcyjne zasady wychowawcze państwa Jobsów. Obdarzony niesamowitą intuicją do nowinek technicznych Jobs, już w 2010 poinformował media o swoim specyficznym podejściu do korzystania z produktów Apple przez jego dzieci.

Ograniczamy czas, w którym nasze dzieci, korzystają w domu z technologii. Czytaj więcej Prezes Apple

Steve Jobs

Jobs nie sprecyzował źródła swoich obaw, był jednak zdania, że atrakcyjność tego typu urządzeń, może wyrządzić wiele potencjalnych szkód.

Współcześni rodzice doskonale wiedzą, że gadżety spełniające rolę asystentów, są dla dzieci łakomym kąskiem. Ich rozmiar, interfejs – wyjątkowo intuicyjny w obsłudze oraz mnogość zastosowań, zachęcają do wspólnej zabawy i nauki. Łatwo stracić kontrolę nad czasem, jaki dziecko spędza przed wyświetlaczem.

W artykule opublikowanym w New York Times, dziennikarz Nick Bilton wspomina, jak pewnego razu, w rozmowie z Jobsem stwierdził, że jego dzieci muszą kochać iPoda, ale ku jego zdziwieniu Jobs odpowiedział: "One go nie używają. Ograniczamy naszym dzieciom kontakt z technologią w domu. "

Wyobrażałem sobie, że gospodarstwo domowe Jobs’ów było, jak raj technologiczny: to, że ściany były gigantycznymi ekranami dotykowymi, stół był wykonany z płytek iPad’ów i że iPod’y były rozdawane gościom jak czekoladki na poduszce. - Nie, nawet nie był pan blisko - spuentował Jobs [podczas naszej rozmowy - red.] Czytaj więcej dziennikarz New York Times

Nick Bilton

Prezes Apple był niekwestionowanym geniuszem, ale nie osiągnął swojego sukcesu wpatrując się godzinami w ekran swojego smartfona i aktualizując status na Facebooku. Walter Isaacson - autor biografii współzałożyciela Apple i potwierdził, że rodzina zawsze była dla niego priorytetem.

Stałym punktem każdego wieczoru Steve’a, był wspólny obiad przy wielkim, długim stole w kuchni. Rodzina omawiała książki, historię i inne tematy. Nikt nie wyciągął iPad’a lub komputera. Dzieci w ogóle nie były uzależnione od urządzeń. autor biografii Steve'a Jobs'a

Walter Isaacson

Następnym razem, zanim dział reklamy w Apple, Samsung, lub w jakiejkolwiek innej poważnej spółce technologicznej, zacznie subtelnie przekonywać swoich klientów, że ich życie nie będzie udane bez najnowszego, małego urządzenia - należy sobie przypomnieć, że człowiek, który to wszystko zaczął, był innego zdania.

Źródło: inquisitr.com