Nie chcę, nie lubię, nie będę się bawić z moim dzieckiem. Polscy rodzice mają dosyć.

"Pobawisz się ze mną" - dzieci proszą, rodzice rwą włosy z głowy
"Pobawisz się ze mną" - dzieci proszą, rodzice rwą włosy z głowy Fot. Donnie Ray Jones / http://bit.ly/XuRdZM / CC BY / http://bit.ly/1mhaR6e
Twarz rodzica na myśl o zabawie z własnym dzieckiem wykrzywia się, trudno mu ukryć kwaśny grymas. Próbuje się bronić przed nieuniknionym i gorączkowo szuka wymówki. Niechętnie przebywa w domu, nie chce do niego wracać, bo tam znów czekają one. Dzieci, które od progu witają okrzykiem “Pobawisz się ze mną?”

To nie opis skrajnej patologii, ani najnowszego filmowego horroru. Okazuje się bowiem, że problem zabawy z dzieckiem towarzyszy polskim rodzicom.

Temat jest dość wstydliwy, dlatego rodzice najchętniej wypowiadają się w małych grupach, wśród samych swoich lub na internetowych forach. Taka postawa nie jest powszechnie akceptowana. Jeśli już masz dziecko i je kochasz, to powinieneś zrobić dla niego wszystko.
Jeżeli publicznie powiesz, że na myśl o zabawie ze swoim potomkiem masz ochotę bić głową w ścianę, popełniasz towarzyskie samobójstwo. Przestajesz być mamą lub tatą, stajesz się zwyrodnialcem.

Dlaczego rodzice nie chcą się bawić z dziećmi
Powodów jest bardzo wiele. Choć w rozmowach internetowych rodzice wyznają, że nie widzą wyraźnej przyczyny, po prostu nie mają na to ochoty lub wręcz ich to drażni, specjaliści uważają, że powód jest ukryty głębiej.
Urszula Gierczak
psycholog dziecięcy

Mała spontaniczność, niska kreatywność, zahamowanie rodziców oraz niechęć do "wygłupiania się" i oddania władzy w ręce dziecka to inne typowe czynniki utrudniające rodzicom zabawę z dzieckiem. Niejednokrotnie dorośli po prostu nie potrafią spontanicznie bawić się z dzieckiem, nie mogą odnaleźć się w świecie, w którym nie ma z góry ustalonych reguł i norm (...) Dzieci narzucają rodzicom określone role czy wręcz dialogi i wymagają ich realizacji, co dla niektórych osób może być trudne do zaakceptowania, ponieważ w realnym życiu to rodzice częściej są "reżyserami" i wymagają od dzieci odpowiednich zachowań. Czytaj więcej

Najczęściej jednak okazuje się, że po 8 godzinach w pracy, rodzice są zwyczajnie zmęczeni. Perspektywa czekających domowych obowiązków również nie ułatwia im życia. Jak czerpać przyjemność z zabawy, mając w świadomości niekończącą się listę rzeczy do zrobienia i wizję siedzenia do nocy nad zaległościami .

Zwierzenia rodziców
Rodzice opowiadają o swoich problemach z poczuciem winy. Choć ich postawy bardzo się różnią, często w wypowiedziach pojawia się wspólny mianownik: zmęczenie i brak zrozumienia. Pytają, czy mają prawo do takich uczuć, czy to normalne.
Nie widzą w zabawie sensu i celowości - a gdy człowiek zmęczony nie ma dostatecznej motywacji do działania, ogarnia go niechęć, wstręt i złość. Łatwo wtedy o irytację.


Rodzice nie lubią być wtłaczani w dziecięcy i fantazyjny świat. Nie lubią powtarzalności zabaw, zwyczajnie się nudzą.
tilli-tilli
użytkowniczka forum

3 lata siedziałam w domu - 1.5 roku było miło i przyjemnie, potem druga ciąża. Zimna w domu z wielkim brzuszkiem i 2 latka pełna energii mnie przyłamała, później noworodek i ponownie energetyczna 2 latka… W końcu powiedziałam dość. Nie nadaję się na mamę pełnoetatową i tyle. Więcej pożytku ze mnie w weekendy Czytaj więcej

Rodzice bardzo często nie widzą w zabawie niczego produktywnego. Dziecięca spontaniczność i twórczość stają się przeszkodą. Zupełnie inaczej postrzegają sytuację, gdy zabawa ma służyć edukacji i rozwojowi.
Karolina Stępniewska
edziecko.pl

Współcześni rodzice często uważają, że spontaniczna zabawa jest stratą czasu, bo niczego nie uczy, a dziecko powinno ciągle rozwijać swój potencjał i poszerzać wiedzę. Może się to odbywać w przyjemnej formie, czego dowodem jest szeroka oferta zajęć dodatkowych dla dzieci, reklamowanych jako nauka przez zabawę, grunt, żeby - jak twierdzi wielu dorosłych - nie było bezproduktywne. Czytaj więcej

To błędne podejście do tematu zabawy, ponieważ ta jest główną aktywnością małego dziecka. Nie da się jej wyelimonować, byłoby to krzywdzące.

Czym ratują się rodzice.
Niekwestionowanym numerem 1 w zastępstwie rodzica jest telewizor - na co dzień owoc zakazany, dawkowany z aptekarską dokładnością. Rodzice ograniczający oglądanie telewizji co do minuty, zgodnie z zaleceniami specjalistów, w chwili kryzysu najczęściej odsyłają znudzone dziecko przed ekran.

Kolejnym wyjściem awaryjnym jest dobrodziejstwo technologiczne w postaci tabletów i smartfonów. To istna kopalnia gier i aplikacji, która szybka wciąga w objęcia nawet najmłodszych użytkowników.

Alternatywą dla zorganizowania dziecku czasu, choćby i przed wyświetlaczem komputera, jest przerzucenie tego obowiązku na kogoś innego. Tutaj rodzic ma dwie możliwości - zaaranżować spotkanie z innymi dziećmi lub samemu czym prędzej wyrwać się z domu. Kreatywność zmęczonego rodzica w znalezieniu wymówki, potrafi być zaskakująca.

Jak sobie pomóc
Przede wszystkim odetchnąć głęboko. Dzieci, szczególnie w wieku przedszkolnym, potrafią być bardzo absorbujące i nachalne. Nic w tym dziwnego, że i rodzicom zdarza się mieć dosyć. Ciągłe pytanie, hałas i aktywność fizyczna przedszkolaka potrafi dać w kość wystarczająco, by poczuć się staro, bez energii i chęci.

Kluczem do sukcesu wydaje się być zwykły ludzki racjonalizm i zdroworozsądkowe podejście.
Nie widzę powodu, by przynajmniej nie podjąć próby wytłumaczenia dziecku, że rodzic też może być chory, zmęczony lub mieć zły humor. Dziecko zna te stany ciała i umysłu. Nie należy liczyć na pełną empatii postawę latorośli, szczególnie gdy nie ukończyło ono 6-7 lat. Warto jednak wytłumaczyć nasz problem i zaproponować inne rozwiązanie.

Spróbować odczarować zabawę "na siłę", proponując własne pomysły i scenariusze. Można również zaproponować zabawę, w której rodzic pełni rolę widza. Być może dziecku wystarczy obecność mamy lub taty.
Coaching Rodzica.com
Co zrobić gdy nie lubimy bawić się z własnymi dziećmi?

Dzieciom wcale nie trzeba poświęcać 100% własnego czasu. Wystarczy godzina, dwie ale za to oczekują od nas pełnego zaangażowania. Dzielmy się z dziećmi własnymi pasjami. Widząc rodziców, którzy „kochają” to co robią, sami będą własnych pasji poszukiwać, ich życie będzie pełniejsze i bardziej satysfakcjonujące. Czytaj więcej

Nie wstydzić się - to najtrudniejszy postulat na drodze do lepszego samopoczucia. Nie istnieje rodzic, który chociaż raz nie marzył o świętym spokoju.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

KALENDARZ CIĄŻY

TYDZIEŃ PO TYGODNIU

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE