To może być najciekawsza i najbardziej mobilizująca akcja dla kobiet w tym roku – #wyzwaniepsc

Ta akcja wzbudza ogromne zainteresowanie.
Ta akcja wzbudza ogromne zainteresowanie. Zdjęcie promujące akcję #wyzwaniepsc
Może to jest właśnie ten moment, by zmienić coś w swoim życiu? Podjęcie wyzwania czasem nie jest łatwe, dlatego właśnie trzeba zamienić słomiany zapał na parę do działania.

Słomiany zapał i odkładanie na później
Ile razy powtarzaliście sobie, że zaczniecie od poniedziałku i nie udało się, bo nie ustaliliście od którego? Nie ma znaczenia, czy chodzi tu o odchudzanie, rzucanie papierosów, bieganie, czy spędzanie więcej czasu z książką w ręku, a nie przed ekranem smartfona. Większość tych postanowień "rozmyła się", bo nie musieliśmy się przed nikim tłumaczyć, nikt nas z tego nie rozliczał. Nie wyjaśniamy, że się nie udało, nie wstydzimy, ale i niczego nie zyskujemy w ten sposób, a miesiące i lata płyną na czczych postanowieniach.



Taką motywację popieramy
Stąd właśnie pomysł na "#wyzwaniepsc". Jego autorka, Ola Budzyńska, czyli Pani Swojego Czasu, zbudowała kilkudziesięciotysięczną społeczność kobiet, którą codziennie zachęca do organizacji życia na własnych zasadach i uczy zarządzać czasem poprzez odpowiednie narzędzia.

Jej najnowszy projekt to absolutna mobilizacja kobiet, by wspierały się, motywowały i pomagały zmienić swoje życie.
Ola Budzyńska, Pani Swojego Czasu
dla Mama:Du.pl

Pomysł na #wyzwaniepsc ma swoją genezę w moim prywatnym wyzwaniu, które w listopadzie 2016 roku podjęłam razem z moją przyjaciółką. Doszłyśmy bowiem do wniosku, że najwyższy czas (obie mamy 37 lat) zacząć żyć zdrowo i aktywnie.

Jednocześnie obie miałyśmy już za sobą nieudane podejścia do takich długoterminowych zmian. Rozpisałyśmy sobie nasze cele i zaczęłyśmy działać. Od kilku miesięcy działamy, monitorujemy się wzajemnie, motywujemy i ciągle pchamy do przodu. Zobaczyłam, jak niezwykłą moc ma wsparcie drugiej osoby i pomyślałam, że warto się tym pomysłem podzielić.

Na czym polega akcja?

1. Kobiety dobierają się w pary. Dlaczego w pary? Bo w większych grupach odpowiedzialność się rozmywa. Mają czuć odpowiedzialność za siebie i "wytykać" sobie palcami niezrealizowane zadania.(oczywiście wytykać w sensie mobilizującym).

2. Najlepiej, gdy zdecydują się na 2-max.3 obszary działania, łatwiej będzie je zrealizować i pilnować (np. bieganie, nauka języków obcych, dieta, założenie bloga).

3. Opisują w kilku zdaniach siebie, jakie są, co lubią robić i na tej podstawie wyszukują się, by podjąć wyzwanie. Nie muszą się znać, by współpracować, dobrze by było jednak, gdyby miały podobne wyzwania. Łatwiej będzie wczuć się w sytuację drugiej osoby, jeżeli będzie miała takie same trudności z zadaniem, czy motywacją.

4. Najważniejsze, by nie tylko brać, ale także dawać. Trzeba zaoferować wsparcie, by współpraca układała się pomyślnie.

5. Warto poszukać osoby, z którą nawiąże się nić porozumienia. Nie wolno się obrażać, gdy ktoś nie chce z nami podjąć wyzwania, tylko trzeba szukać dalej partnerki.

Setki chętnych w ciągu kilku dni
Jak się okazuje, setki kobiet zdecydowały się także podjąć wyzwanie. Dlaczego tak chętnie zaangażowały się w projekt? Bo chcą żyć lepiej, chcą się realizować, przyjemniej spędzać czas, rozwijać się i wpierać. Potrzebują też, jak zaznacza Ola Budzyńska towarzystwa innych osób, które "pomogą, zrozumieją i wesprą".
Ola Budzyńska, Pani Swojego Czasu
dla Mama:Du.pl

Łatwiej jest zjednoczyć się w internecie niż w realu, bo jest to wygodniejsze. Weźmy dla przykładu moje wyzwanie, które kontynuuję z moją przyjaciółką. Ja mieszkam w Krakowie, a ona na drugim końcu Polski. Nie byłoby możliwe, żebyśmy się regularnie spotykały w realu, a internet pozwala nam na komunikację, wymianę wiadomości oraz monitorowanie swoich działań i rezultatów zdalnie.

To oczywiście nie oznacza, że kontaktujemy się tylko internetowo. Często ze sobą rozmawiamy przez telefon i czasem się spotykamy. Panuje też takie błędne przekonanie, że jeśli wspieramy się zdalnie, to znaczy, że siedzimy ciągle w domu przed komputerem, a to nieprawda! Bardzo często pierwsze relacje nawiązują się internetowo i przeradzają się w znajomość, która później trwa w realu.


Arkusze Google lepiej mobilizują
Zasady są bardzo proste. Ich realizację najlepiej zaznaczać w arkuszach Google, bo są one łatwo dostępne dla obu stron. Słowne umawianie się nie będzie tak mobilizujące, jak dokument, w którym czarno na białym jest informacja co zaplanowałyśmy na dany tydzień, co musimy zrealizować i z czego będziemy się tłumaczyć, gdy okaże się, że się nie udało.
Ola Budzyńska, Pani Swojego Czasu
dla Mama:Du.pl

Taki rodzaj motywacji, jest jak najbardziej skuteczny. Pamiętajmy, że wyzwanie ma specyficzny charakter. Nie polega ono na raportowaniu naszych działań do 17 tysięcznej grupy, lecz na znalezieniu drugiej osoby, z która utworzymy parę i wspólnie zadeklarujemy się wobec siebie, że będziemy realizować swoje działania, monitorować się, a nawet rozliczać, jeśli będzie taka potrzeba.

To nie jest anonimowa relacja, lecz kontakt z drugą, żywą osobą i jest to bardzo motywujące. Innym motywującym elementem tego wyzwania jest to, że mocno pracujemy na konkretach. Nie chodzi o to, żebyście na przykład obie ćwiczyły, lecz żebyś (wspólnie z drugą osobą) stworzyła dokładny plan, który będzie się składał z maleńkich kroków i to właśnie te kroki będą przez Was monitorowane.

Najlepiej to robić właśnie w zdalnych narzędziach (na przykład w dokumentach Google), bo dzięki temu obie osoby widzą wszystkie dane. Po pewnym czasie sama taka tabelka z zapiskami działa motywująco.

Udostępniajcie i zmieńcie coś w swoim życiu
Ta akcja jest absolutnie wspaniała. Każda chętna osoba, może wysłać prośbę o dołączenie do grupy Panie Swojego Czasu. Możecie także poinformować swoich znajomych o projekcie Oli Budzyńskiej i wspólnie z koleżankami, czy przyjaciółkami zdecydować się na takie działanie. Naprawdę warto zmienić coś w swoim życiu i może to jest właśnie ten czas. Przed nami wiosna, nowe nadzieje, nowa energia. Podejmijcie wyzwanie i zamieńcie słomiany zapał na parę do działania.

Koniecznie udostępniajcie ten pomysł, znajdźcie swoją parę i pomóżcie znaleźć innym.

Ola Budzyńska — Pani Swojego Czasu. Uczy kobiety jak brać czas w swoje ręce i zarządzać nim po swojemu. Jest autorką książki "Jak zostać Panią Swojego Czasu. Zarządzanie czasem dla kobiet", bloga paniswojegoczasu.pl, kursów online z zarządzania czasem oraz twórczynią narzędzi do kobiecego zarządzania czasem (planer, kalendarz, notes).

Napisz do autora: ewa.podlesna-slusarczyk@mamadu.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...