
Niebezpieczny dla nienarodzonego dziecka i trudny do wykrycia paciorkowiec to spory problem dla zdrowia ciężarnej kobiety. Dzięki rewolucyjnemu wynalazkowi krakowskich naukowców z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, diagnozowanie bezobjawowego nosicielstwa nie będzie stanowiło żadnego problemu.
Nazywamy go potocznie paciorkowcem bezmleczności. To drobnoustrój, który naturalnie wchodzi w skład mikrobiomu człowieka. Zasiedla przede wszystkim przewód pokarmowy, a u kobiet drogi rodne. Najczęściej nie daje o sobie znać, utrzymując się w organizmie nawet przez lata Czytaj więcej
Badamy kobiety tak późno, bo paciorkowiec może być stale obecny w drogach rodnych kobiety, ale może też pojawiać się w nich czasowo. Wynik badania jest ważny tylko przez pięć tygodni, dlatego czekamy na te niemal ostatnie chwile, aby w momencie rozwiązania wiedzieć, czy profilaktycznie podać antybiotyk, czy nie. Czytaj więcej
Jest to bardzo skuteczna metoda, ale jej głównym ograniczeniem jest dość długi czas badania. W sytuacji, kiedy ciąża przebiega w sposób prawidłowy, to te kilka dni oczekiwania na wynik nie będzie stanowiło różnicy. Czasem jednak potrzeba w krótkim czasie dowiedzieć się, czy pacjentka jest nosicielką paciorkowca, czy nie. My opracowaliśmy test, który pozwala sprawdzić to w ciągu 3-5 godzin. Poza tym czasem nie wiadomo, czy u pacjentki rozwija się proces zapalny i czy wymaga ona natychmiastowego leczenia. Taki test, w którym badamy obecność przeciwciał w surowicy, byłby idealnym uzupełnieniem podstawowej diagnostyki. Czytaj więcej
