10-latek zrobiłby to w godzinę, województwo zapłaciło 26 tys. Oto żenujący spot tygodnia

Klip trwa 30 sekund i kosztował prawie 27 tysięcy złotych
Klip trwa 30 sekund i kosztował prawie 27 tysięcy złotych Departament Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego
Projekt edukacyjny "Zagrożenia w Sieci – profilaktyka, reagowanie" jest realizowany przez Województwo Małopolskie – we współpracy z Wojewódzką Komendą Policji w Krakowie – już od 2012 roku. Teraz, w jego ramach, zrealizowano klip, którego celem jest zachęcenie dzieci i młodzieży do ograniczenia obecności w sieci na rzecz "życia w realu". Czy mogło wyjść z tego coś dobrego?


Może nie jest tak źle jak w serii filmów Głównego Inspektoratu Sanitarnego "Stop dopalaczom", ale tylko dlatego, że w najnowszym 30-sekundowym klipie nie wystarczyło miejsca na treść. Zobaczcie sami:
Na tle, które wygląda na stworzone w Paincie (wersja na Windowsa 98) pojawia się laptop, na którym zalogowano się na Facebooka. Wokół zdjęć wyskakują roześmiane i rozserduszkowane emotikonki i informacja, że "net jest fajny".

Potem jednak pozytywne emocje ustępują emotikonkom "wściekłym", które utożsamiane są z kilkoma wypisanymi pastelowo wyrazami: hejt, seksting, stalking, uzależnienie psychiczne, brak koncentracji, zaburzenia snu, grooming [przyp. red. – działania osoby dorosłej, mające na celu zaprzyjaźnienie się i nawiązanie więzi emocjonalnej z dzieckiem, z intencją jego seksualnego wykorzystania].

Twórcy spotu przekonują, że "może być inaczej". Oczom oglądającego ukazują się roześmiane i towarzyskie nastolatki bez telefonów w dłoniach i napis "PRAWDZIWE ŻYCIE. W REALU, NIE W WIRTUALU". Koniec i bomba, kto nie oglądał, ten trąba.

26 tysięcy złotych
Nie sposób nie zauważyć, że realizacji podobnego jakościowo spotu podołałby średnio rozgarnięty nastolatek, a jego treść nie tyle nic nie wnosi, co wręcz wprowadza w błąd. Z dwóch powodów:

1. Klip sugeruje, że w świecie rzeczywistym wszyscy spoczywają w mentalnym pluszu. "Prawdziwe" życie nie jest przecież pozbawione hejtu, kłótni i związanych z tym negatywnych emocji. Również prowadzących do zaburzeń snu i koncentracji.




2. Życie "w realu" i w "wirtualu" jest ze sobą nierozerwalnie splecione. To przez internet możemy poznać ludzi, którzy mają tą samą rzadką pasję, co my. To przez internet możemy nauczyć się języka obcego i obejrzeć filmy, których w telewizji się nie uświadczy. I tak dalej... i tym podobne...


Klip jest na tyle nieprzekonujący, że nikt sobie tych błędów myślowych do serca nie weźmie i za swoje nie uzna. Szkoda jednak zmarnowanego tematu, bo sam przekaz ograniczenia internetowej aktywności jest przekazem słusznym, a na jego realizację (na którą przetarg wygrała szczecińska agencja reklamowa Luxury Care and More) i promocję na Facebooku wydano z budżetu Województwa Małopolskiego 26 tysięcy 776 złotych.


Na tym jednak nie koniec. Kiedy dodzwoniłam się do Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, poinformowano mnie, że w 2020 roku planowany jest kolejny klip na ten temat – tym razem skierowany do rodziców i opiekunów. Szykujecie się już na nowe widowisko na miarę 1998 roku?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...