Stali w kolejce od 4 rano. Zapisy na zajęcia dodatkowe wymagają "prawdziwego poświęcenia"

Ruszyły zapisy na zajęcia dodatkowe na basen
Ruszyły zapisy na zajęcia dodatkowe na basen Prawo autorskie: oksix / 123RF Zdjęcie Seryjne
Polska, 2019 roku. 4 rano. Kolejka – twór iście peerelowski, szczególnie gdy "rzucili mięso" lub lodówki – tym razem pojawiła się na warszawskim Ursynowie. I to nie z byle powodu, bo... ruszyły zapisy na basen.


O sprawie poinformowało Polskie Radio RDC. Rodzice mieli ustawiać się w kolejce już o czwartej rano, żeby zapisać swoje dzieci na zajęcia dodatkowe. Szkopuł w tym, że rejestracja internetowa nie jest możliwa, stąd konieczna jest osobista wizyta na basenie.

Rodzice pytani o tę sytuację przez dziennikarza RDC nie są raczej entuzjastyczni, ale też nie ma co się dziwić. Pogoda nie zachęca do wycieczek pod pływalnię.

– Przyszedłem przed siódmą, ale wiem, że część rodziców stała w kolejce dużo wcześniej. Powinno się to odbywać przez internet, nie trzeba by się zrywać z pracy – powiedział jeden z mężczyzn. Pytana kobieta odpowiedziała, że "nie wyobraża sobie stać w kolejce od czwartej rano, żeby móc zapisać dziecko na basen" i że "to chyba nie tak powinno wyglądać".

Anita Nasierowska, dyrektorka Ursynowskiego Centrum Sportu i Rekreacji, potwierdziła, że faktycznie rodzice muszą czekać w kolejce, szczególnie w pierwszych dniach zapisów, gdy rozpoczyna się sprzedaż i każdy chce mieć zagwarantowane miejsce na zajęciach. – Później, co miesiąc wystarczy, że rodzice przedłużą rezerwacje swoich miejsc np. odbierając dziecko z basenu – przekonuje RDC.


– Z uwagi, że nie ma internetowej sprzedaży, staramy się ujednolicić te systemy. Myślimy poważnie o wdrożeniu takich rozwiązań. Na chwilę obecną jesteśmy na etapie zmiany strony internetowej, podstawowego narzędzia, które umożliwi nam dalsze działania – wyjaśnia Nasierowska.

Na pocieszenie powiem, że rejestracja internetowa wcale nie jest mniej stresująca. Zapewne mrocznym wspomnieniem niejednego studenta jest walka z USOS-em, który z regularnością i pasją godną podziwu zawieszał się podczas każdej rejestracji, miejsca na zajęcia znikały w sekundę, a różnica była taka, że frustracje przeżywało się w samotności, przed monitorem, a nie w klasycznej, skądinąd zbliżającej, kolejce.
Źródło: rdc.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...