Praca i kredyt dla 6-latka? Metodę wychowawczą tej mamy pokochały setki tysięcy rodziców

Dzieci poważnie potraktowały możliwości zatrudnienia i wzięcia kredytu
Dzieci poważnie potraktowały możliwości zatrudnienia i wzięcia kredytu Unsplash.com
Dajesz dziecku 5 złotych za każde posprzątanie kuchni? Nieżyciowe podejście! Mama trójki dzieciaków od czasu do czasu poświęca weekend na "targi pracy" w swoim domu. Udziela dzieciom kredytów, przedstawia im oferty pracy i... czasem nie przyjmuje ich aplikacji. Jej sposób wychowania pokochało ponad 200 tys. osób.


Shaketha Marion McGregor miała serdecznie dość wiecznych próśb o podwyżkę kieszonkowego, zakup nowego telefonu i innych "niezbędnych do życia" fanaberii. Ustaliła więc, jakie "etaty" są w rodzinie potrzebne i wywiesiła ogłoszenia. Nabór odbył się na 3 stanowiska: kierownika kuchni, głównego gospodarza i kierownika pralni.
Poleciła zapoznać się z zakresem obowiązków, ale choć dzieci tak postawioną sprawę zaakceptowały i radośnie się do pracy zgłaszały (wypełniając odpowiedni formularz), nie wszystkie dostały pracę.

"Życzymy powodzenia w przyszłych rekrutacjach"
Shaketha opublikowała na Facebooku pisemną odmowę w iście korporacyjnym stylu. – Z przykrością informujemy, że stanowisko, o które się starałeś, jest już zajęte. Wciąż wolne jest jednak stanowisko zarządzającego kuchnią i jesteśmy w stanie negocjować wynagrodzenie, jeżeli wyraziłbyś chęć objęcia go. Jeśli nie – rozumiemy i życzymy szczęścia w przyszłych rekrutacjach – napisała 6-letniemu synowi mama.

W sieci szybko pojawiły się komentarze rozbawionych internautów, którzy uważają, że syn zaraz pozwie ją za dyskryminację ze względu na wiek i płeć. Ona wyjaśniła jednak sensowny powód odmowy. – Cóż, chciał zacząć pracę od piątku. A ja potrzebuję kogoś, kto może zacząć dzisiaj, lol – napisała. Gdzieś to już słyszeliśmy, prawda?Maminy kredyt
Na szczęście dzieci, które muszą poczekać na kolejną rekrutację, nie zostaną bez dachu nad głową, bo... mogą wziąć u mamy kredyt.
– To część mojej metody wychowawczej, dzięki której nauczę dzieci odpowiedzialności, zarządzania pieniędzmi i czasem. Kiedy będą "w pracy", będą nosić plakietki, które pod koniec "zmiany" mają zostać odwieszone. W czasie wolnym będą mieć po prostu wolne. Poza tym w kuchni wisi tablica ofert pracy, która im pokaże wszelkie dostępne oferty i możliwości podniesienia zdolności kredytowej – śmieje się mama trójki dzieci.


Wychowawcze czy pozbawiające dzieciństwa?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...