Ciężarna chciała umówić się do dentysty. To, jak ją potraktowano pokazuje smutną prawdę o naszym narodzie

Czy w ciąży można chodzić do dentysty?
Czy w ciąży można chodzić do dentysty? fot. pixabay
Lista sytuacji, które mogą sprawić problem kobiecie w ciąży, jest długa. Jedną z nich, jak się okazuje, bywa zapisanie się do dentysty. Stałą pozycją na tej liście jest za to bycie matką w internecie. Przekonała się o tym pani Dagmara.


„Chciałam się zapisać do dentysty, rejestratorka mi powiedziała, że ciężarnych nie leczą” - napisała na Twitterze pani Dagmara. Zdziwiona, zapytała na lokalnej grupie w mediach społecznościowych, czy ktoś orientuje się w sytuacji. Takiej reakcji nie dało się przewidzieć.


Zamiast wyjaśnić, jak jest – czy rzeczywiście z leczeniem zębów w ciąży jest jakiś kłopot, czy jednak niesłusznie pani Dagmarze odmówiono – internauci nazwali ja „madką”, bo jest roszczeniowa i wymaga od lekarzy, by ją leczyli, mimo przeciwwskazań.

„W końcu pojawił się i rzeczony dentysta i zdementował, że to błąd rejestratorki. I teraz znowu ja jestem winna, bo powinnam była żądać rozmowy z lekarzem w tej rejestracji, wyjaśnić to, a nie robić im opinię w necie w mojej frustracji” - opisuje pani Dagmara.

Jedynym wnioskiem z tej sytuacji, poza tym, że rejestratorka mogłaby być nieco uważniejsza, jest to, że póki kobieta nie przyzna się, że jest w ciąży lub że jest młodą mamą, ma szansę być potraktowana serio i z godnością. Jednak w momencie „przyznania się” do swego stanu lub sytuacji, koniec.

W Polsce każda ciężarna i każda matka to sfrustrowana, niemyśląca, roszczeniowa osoba, która niczym innym się nie zajmuje, jak utrudnianiem ludziom życia i narzucaniem się ze swoimi potrzebami. To stereotyp tak silny, że zaczyna uniemożliwiać ludziom myślenie i trzeźwą ocenę sytuacji.


„Ogólnie obserwuję dużo negatywizmu w stosunku do ciężarnych, matek i dzieci. Słyszę nieraz takie rzeczy, których w życiu by mi przed ciążą ktoś nie powiedział. Komentarze o wyglądzie, o tym, co się należy, co powinnam, co jem i kupuje” - komentuje na Twitterze pani Dagmara. To kolejny fakt o niepokojącym zjawisku – ciąża i bycie mamą z jakiegoś powodu legitymuje w Polsce do wydawania opinii, doradzania, a przede wszystkim do krytykowania i wtykania nosa w nie swoje sprawy.

To napędza „instamamy” na każdym kroku i do tej pory najbardziej cierpiały na tym mamy-celebrytki. Jednak teraz trend ten zmienia się w narodową niechęć do kobiet, które będą mieć lub mają dzieci.

Inny komentujący zwrócił uwagę, że Polacy ogólnie są roszczeniowi, czekają, aż im się przyniesie na tacy, wielu uważa, że „im się należy”. Jak wiadomo, łatwiej się ubiegać o przywileje, gdy jest się w sytuacji wyjątkowej – np. w ciąży czy z małym dzieckiem. To najpewniej z poczucia rywalizacji o to, kto ma lepiej, bierze się niechęć np. do ustępowania ciężarnym w kolejce.

W przypadku pani Dagmary ten tok myślenia urósł do rangi absurdu – w końcu chodzenie do lekarza to żadna ulga czy przywilej... Reasumując – tak, w ciąży można chodzić do dentysty. Nie, to niczyja łaska.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...