Poprosił o spokój w parlamencie, żeby nakarmić niemowlę. Polska też potrzebuje takich polityków!

Spiker zaopiekował się dzieckiem jednego z deputowanych w parlamencie
Spiker zaopiekował się dzieckiem jednego z deputowanych w parlamencie Zrzut z ekranu/Twitter
Dziecko w pracy to problem? Nie w nowozelandzkim parlamencie i nie, gdy ma się wyrozumiałych kolegów. Przekonał się o tym jeden z deputowanych.


Tamati Coffey należy do Partii Pracy. Ze swoim partnerem Timem Smithem ma sześciotygodniowego syna Tutanekaia. Tym razem tata musiał zabrać chłopca ze sobą do pracy i chyba sam nie spodziewał się, że maluch stanie się "prawdziwym VIP-em".

– Zwykle z miejsca spikera korzystają jedynie członkowie prezydium, jednak dziś dzieliłem je z pewnym VIP-em – napisał na Twitterze spiker Izby Reprezentantów Trevor Mallard, który zaoferował pomoc w opiece nad dzieckiem. Nie przeszkadzało mu to, że prowadzi akurat ważną debatę na temat cen paliw. Nie miał oporów, by prosić o ciszę na sali podczas karmienia niemowlęcia.Spiker sam jest tatą trójki dorosłych już dzieci. Ma sześcioro wnucząt. Znany jest ze swojej sympatii do dzieci. Dwa lata temu media obiegły zdjęcia, na których trzyma córkę deputowanej Willow-Jean Prime. To właśnie w 2017 roku Mallard złagodził regulamin Izby Reprezentantów – od tamtej pory widok dzieci na korytarzach parlamentu nikogo nie dziwi.
Źródło: tvn24.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Wyprawka dla noworodka - co kupić dla dziecka? Pełna lista
0 0Masz w domu niemowlę? Uważaj na leżaczki – miały być wybawieniem, a mogą szkodzić