"Z tymi cudami ze zdjęcia stworzyłam rodzinę z wyboru". Wojciechowska zdradziła swoją kolejną tajemnicę

Martyna Wojciechowska ma "serce pojemne jak przedwojenna wanna"
Martyna Wojciechowska ma "serce pojemne jak przedwojenna wanna" Instagram.com
– Mówi się, że rodziny się nie wybiera... A ja z tymi dwoma cudami ze zdjęcia stworzyłam prawdziwą RODZINĘ Z WYBORU – napisała na Instagramie Martyna Wojciechowska. Na fotografii nie ma jej córki Marysi, ani adoptowanej Kabuli i Tatu. Są za to 18-letnie bliźniaki, Julka i Kuba.


Julka i Kuba
To dzieci jej przyjaciela i operatora, Rafała Łukaszewicza, który zginął w 2004 r. w wypadku podczas realizacji programu "Misja Martyna" na Islandii. – Byłam tuż obok i długo nie mogłam zrozumieć dlaczego Rafał umarł, a ja ocalałam. Bliźniaki miały wtedy zaledwie 3 lata. Wtedy postanowiłam, że przeżyję dwa życia. I że już na zawsze zostanę przy nich – napisała podróżniczka.

Pretekstem do wstawienia fotografii było to, że Julka i Kuba właśnie wkroczyli w (formalną) dorosłość. – Jestem najdumniejsza na świecie! Wyrośli na wspaniałych, mądrych, empatycznych i pełnych marzeń ludzi. Zupełnie jak Ich wyjątkowy Tata i dzielna Mama Alicja, która wspaniale wychowała trójkę dzieci – dodała podróżniczka, życząc 18-latkom "samych życzliwych osób w tej podróży przez dorosłość". Pięknym podsumowaniem trwającego już 15 lat wsparcia Martyny dla dzieci jest komentarz jednego z internautów: "to wspaniały przykład na to, ze przyjaźń nie kończy się nawet wtedy, gdy jednego z przyjaciół zabraknie". Hejtu pod jej wpisem znaleźć nie sposób, Martynie życzy się nawet Nobla. My również jesteśmy pod wrażeniem!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Wyprawka dla noworodka - co kupić dla dziecka? Pełna lista
0 0Genialny patent na sen dla mam. Tego mogą nam pozazdrościć nasze babcie!