Kaczorowska zdradziła imię córki. Jednak to wszystko, czego dowiedzą się o niej fani - powód przeraża

Agnieszka Kaczorowska zdradziła imię córki
Agnieszka Kaczorowska zdradziła imię córki fot. Instagram
Na to imię internauci czekali z wielką niecierpliwością. Agnieszka Kaczorowska urodziła córeczkę dwa tygodnie temu. Od tamtej pory pod jej postami na Instagramie fani dopytywali, kiedy poznają imię dziecka. Doczekali się, jednak ta wiedza musi im wystarczyć. Kaczorowska podjęła ważną decyzję.


Dziewczynka ma na imię Emilia. To dość popularne w ostatnich latach imię - w 2018 roku nadano je niemal 4 tys. dziewczynek, jest na 13 miejscu w rankingu najczęściej nadawanych imion.

Fani czekali na nie z wielką niecierpliwością. Pod jednym z postów, w którym Agnieszka podzieliła się pierwszymi wrażeniami z życia mamy, rozgorzała dyskusja: "W chwili kiedy dziecko przychodzi na świat dajemy mu imię, a tu dwa tygodnie już i co? Nie rozumiem dlaczego taka tajemnica" - napisała jedna z internautek.Jak się okazało, niektórzy twierdzą, że osoby publiczne mają obowiązek dzielenia się takimi informacjami z całym światem. Wścibstwo i niezdrowe zainteresowanie życiem gwiazd ma jednak znacznie gorsze konsekwencje.

Agnieszka Kaczorowska i jej mąż zmuszeni byli zgłosić na policję wiadomości, jakie otrzymywali po urodzeniu córeczki. Screeny z przerażającymi komentarzami Agnieszka opublikowała w instastories. "Szkoda, że ci nie zdechł bachor przy porodzie", "Twój bachor będzie martwy, jak nie zdradzisz imienia" - brzmiały niektóre z nich.

Z tego powodu imię to wszystko, czego fani dowiedzą się o małej Emilce. Jej rodzice zdecydowali, że nigdy nie upublicznią wizerunku dziecka ze względu na bezpieczeństwo.

"Długo o tym myśleliśmy i postanowiliśmy nie publikować jej zdjęć, na których udostępnimy jej wizerunek, czyli na których widoczna będzie jej twarzyczka. I nie dlatego że jest taka 'moda', jak niektórzy twierdzą, ale właśnie ze względu na bezpieczeństwo. Z jednej strony w sieci nikt nie jest anonimowy, ale z drugiej jest to przestrzeń w której nic nie ginie. To co się dzieje w czeluściach internetu jest naprawdę przerażające, a ludzi ze złymi intencjami jest niestety niemało - czytamy na Instagramie."Dodatkowo wychodzimy z założenia, że każdy człowiek ma wolność wyboru i sam powinien móc zdecydować czy chce dzielić się swoimi zdjęciami. I choć jesteśmy odpowiedzialni za naszą córeczkę, to nie możemy podjąć za nią tej decyzji" - wyjaśnia Agnieszka.


Mała Emilia Pela ma już masę zdjęć, które trafią do rodzinnego albumu. Jeśli zechce, kiedyś sama świadomie podzieli się nimi ze światem.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Syndrom końca wakacji daje wam w kość? Oto 5 taktyk na przetrwanie
0 0USG połówkowe jest najważniejszym badaniem w ciąży. Zobacz, czego możesz się dowiedzieć