Nie pozwólmy, by spisano ich na straty. RPO wstawia się za "podwójnym rocznikiem"

Adam Bodnar pełni funkcję rzecznika praw obywatelskich od 2015 roku
Adam Bodnar pełni funkcję rzecznika praw obywatelskich od 2015 roku Agencja Gazeta
Przewodnim motywem lipca w polskich mediach jest rekrutacja do szkół średnich. Tysiące uczniów z tzw. podwójnego rocznika nie dostało się do szkół i w zasadzie kwestią czasu było, żeby na ten temat wypowiedział się rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.


Z najnowszych danych wynika, że w samej tylko Warszawie aż 7 tysięcy z 47 tysięcy absolwentów gimnazjów i szkół podstawowych nadal nie wie, w jakiej szkole będzie kontynuować naukę. Nawet dobrzy uczniowie mogą okazać się "straconym rocznikiem" i trafić do szkół branżowych, które po reformie edukacji zastąpiły zawodówki.


Oburzeni są nie tylko politycy i rodzice, ale przede wszystkim młodzież, której sprawa dotyczy. O jednym z protestów pod kuratorium opowiadał nam 16-letni laureat olimpiady, solidaryzujący się z kolegami, którzy mimo czerwonego paska na świadectwie nie dostali się do szkół w Lublinie.


Na temat rekrutacji wypowiedział się także Andrzej Stanisławek (PiS), który polecił młodym ludziom w dramatycznej sytuacji wyjazd z Polski do szkół zagranicznych.

Teraz oficjalne pismo do nowego ministra edukacji narodowej Dariusza Piątkowskiego wysłał Rzecznik Praw Obywatelskich.

Stanowisko Adama Bodnara
– Uczniowie – nawet ci, którzy uzyskali wysokie wyniki kończąc szkołę podstawową lub gimnazjum – nie dostali się do żadnej z wybranych szkół. Taka sytuacja jest nieakceptowalna i w sposób oczywisty prowadzi do naruszenia do gwarantowanego konstytucyjnie (art. 70 Konstytucji) prawa do nauki – pisze Adam Bodnar.


Zwraca uwagę, że podwójny rocznik oznacza ciasnotę i pogorszenie się warunków nauki dla wszystkich uczniów, brak miejsca w wybranej szkole może oznaczać dużo wyższe koszty dojazdu do szkoły, w której te miejsca się znalazły, a dla uczniów z małych miejscowości nie wystarczy miejsc w bursach, bo w nich przecież liczba miejsc noclegowych nie uległa podwojeniu.

Konieczność wynajmu mieszkań po cenach rynkowych może z kolei sprawić, że wielu uczniów z nauki w dużym mieście po prostu zrezygnuje, co wpłynie na ich dalsze plany życiowe i pogłębi różnice społeczne.

Zdaniem rzecznika "pospieszne przekształcenia ustroju szkolnego, niepoparte rzetelną analizą, mogą doprowadzić do pogorszenia się jakości nauczania i naruszania praw uczniów".

– Wierzę, że dzięki działaniom samorządów, przy dostatecznym wsparciu władz centralnych, wszyscy uczniowie ostatecznie dostaną się do takiego typu szkół, jakie uznali dla siebie za najlepsze. Zgadzam się jednak z oceną, że obecna sytuacja jest dla nich krzywdząca, a wyjaśnienia przedstawiane przez osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie systemu oświaty nie biorą pod uwagę wszystkich aspektów kumulacji roczników. Wskazywanie na oczekiwania części wyborców oraz wybrane wyniki badania opinii społecznej nie stanowią moim zdaniem wystarczającego uzasadnienia dla rozwiązań, które dla wielu osób okazały się szkodliwe – konkluduje Adam Bodnar.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...