"Stroi się, żeby odebrać 500+". To zdjęcie wywołało hejt, ale wielu zapomniało o istotnym szczególe

Prawo autorskie: kzenon / 123RF Zdjęcie Seryjne
Wolność i swoboda! Wakacje to czas, gdy pozwalamy dzieciom na więcej – w trakcie roku szkolnego odpadają takie "szaleństwa" jak pomalowane paznokcie, delikatny nawet makijaż, kolorowe włosy. Ale skoro najmłodsi dostają kilka tygodni w roku, w których mogą funkcjonować "poza systemem", to dlaczego by ich ograniczać?


Odrobina szaleństwa w wakacje
Od kilku dni widzę w autobusie, gdy rano jadę do pracy, chłopca z tatą. Myślę, że może mieć 15-16 lat. Ma włosy pofarbowane na intensywnie zielony kolor. Od razu przypomniało mi się, jak latem, spędzając wakacje u rodziny na wsi, kupowałyśmy z koleżanką kolorowe spreje, by wyglądać trochę inaczej.


Oczywiście wystarczyło umyć włosy, by piękny róż czy trawiasta zieleń znikała, ale i tak było warto. W sumie to nie trzeba nawet szperać we wspomnieniach z dzieciństwa – przecież my, dorośli, robimy to samo. "Wakacyjne" tatuaże, rysunki na ciele, ozdoby, w których do pracy nie pójdziemy, bo "nie wypada", kolorowe pasemka. Lato to po prostu czas odreagowania od sztywnych zasad.


Nie ma nic dziwnego w tym, że dzieci nas naśladują. Dziewczynki często również mają taki etap, że obserwując starsze kobiety w swoim otoczeniu, chcą być i robić to, co one. Zakładanie szpilek, ubieranie za dużych sukienek, pomalowane paznokcie i róż na policzkach... Większość z nas to chyba przechodziła.


"Patola 500 plus"
A jednak... Zdjęcie, które pojawiło się na prześmiewczym koncie na Facebooku, stało się dla wielu osób powodem, by obrazić zarówno dziecko, jak i jego mamę. Widać na nim dziewczynkę. Wygląda na ok. 10-11 lat. Bawi się przy stoliku, a na włosach ma folię, co sugeruje, że na jej włosach najpewniej pojawią się pasemka. "Najlepsza klientka" – brzmi opis.

W komentarzach oczywiście zawrzało. Dostało się "głupiej matce", która pozwala na takie zabiegi dziewczynce, nie obyło się bez sugestii, że to "patologia 500 plus". Na szczęście znalazła się również spora grupa, która dostrzegła, że przecież w tym zdjęciu wcale nie ma nic złego.

– A ktoś nie pomyślał, że we foliach może być odżywka?! Dziewczynki też chcą skorzystać i być takie jak mama, więc robią takie "zabiegi" z odżywką, sama robiłam i wiem, jakie dziewczynki są radosne, bo mają coś zrobione.

– Sami na wakacje farbowaliście włosy, a wielkie krzyki jak zwykle. Moja córka tak w salonie z odżywką na włosach siedziała i miała folię założoną... Koniec świata, jak tak można dziecku przy wakacjach pasemka zrobić. Do piekła z nimi.

– A to na pewno rozjaśnianie, czy może zabawa we fryzjera z mamą? Myślę, że to fajny pomysł na zabawę, o ile zamiast rozjaśniacza użyłoby się trochę odżywki do włosów.

Na ten ostatni komentarz zareagowała mama dziewczynki. Przyznała, że zdjęcie udostępniła na swojej tablicy, ale było "tylko dla znajomych". Dodała, że o zabawę we fryzjera chodziło i że nie użyłaby farby, bo ta "do września by nie zeszła". Dziewczynka chciała mieć natomiast kolorowe pasemka, więc mama użyła odżywki koloryzującej.

Nie popieramy oczywiście wykonywania na dzieciach zaawansowanych zabiegów pielęgnacyjno-urodowych, ale z drugiej strony, nie dajmy się zwariować. W sklepach dostępne są szamponetki czy spreje, które sprawią, że nasze włosy mogą zmienić kolor na zaledwie kilka dni. A dla dzieci to po prostu frajda lub po prostu fajna zabawa.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE