"Papkowaty brzuch i galaretowaty tyłek". Wpis tej mamy to lektura obowiązkowa przed urlopem

Mama trójki dzieci ma ważne przesłanie do wszystkich kobiet
Mama trójki dzieci ma ważne przesłanie do wszystkich kobiet Zrzut z ekranu/Instagram
Od pewnego czasu w sieci krąży taki śmieszny rysunek z napisem: "Żeby mieć plażowe ciało, musisz mieć ciało i iść na plażę". O tym, jak niewiele trzeba, by cieszyć się szumem fal, promieniami słońca lub chłodną wodą w basenie, przypomniała mama trójki dzieci.


Wiele kobiet po porodach ma problem z zaakceptowaniem swojego ciała. Bo te są inne, nie takie jak wcześniej, często "mniej zgrabne". Na szczęście coraz częściej i coraz więcej kobiet buntuje się przeciwko twardym nakazom, jakoby tylko szczupłe ciało miało rację bytu w przestrzeni publicznej.

Do tej grupy dołączyła Sandy Ballard, mama trzech uroczych maluchów. Jedno z jej zdjęć w mediach społecznościowych szczególnie przykuło uwagę kobiet. Jednak to głównie zasługa opisu, który odnosi się do tego, co często towarzyszy kobietom podczas wakacyjnych wyjazdów – lęku przed pokazywaniem się w kostiumie kąpielowym.

Autorka urodziła troje dzieci, więc odniosła się głównie do zmian, które w jej ciele wprowadziły ciąże, a później porody. Wydaje mi się jednak, że wiele z nas, niezależnie, czy dzieci mamy, czy jeszcze nie, boryka się z rozstępami, pomarańczową skórką czy bliznami.


– To jest ciało poporodowe (x3). Jest to papkowaty brzuch, galaretowaty tyłek i cycki karmiące, jak kule do kręgli. To ciało jest gotowe na basen. Czy jest szczupłe? Nie. [...] Ale było domem dla trójki dzieci. Miało prawo się rozciągnąć. To cud, że stoi po wszystkim, co przeszło.

Sandy przyznała, że wiele czasu zajęła jej akceptacja siebie. – Spędzałam godziny, wyobrażając sobie, jak idealne mogłabym mieć ciał. Rozstępy i niedoskonałości? W myślach mogłam je wymazać za jednym zamachem. Odkładałam wszystko na później, na "kiedy już zrzucę kilka kilogramów". Wtedy zdałam sobie sprawę, że tracę ICH życie. Tych małych dzieci, które tak bardzo kocham.Kobieta zastanowiła się nad tym, ile wysiłku kosztowały ją ciąże, jak wiele zrobiła dla swoich dzieci i... jak duży wpływ na jej opinie o sobie ma tak naprawdę przekaz, że istnieje coś takiego jak "ciało na plażę".

– Po moim trzecim dziecku w końcu zdałam sobie sprawę, że mam już ciało na plażę, a do tego ręce pełne roboty i napełnione miłością serce. Te dzieci patrzą na mnie, słuchają, wiedzą, jak o sobie mówię – napisała kobieta i apeluje do innych, by nie traciły czasu na wyobrażanie sobie, jak mogłyby wyglądać. – Spędź czas z dziećmi w basenie. One nie będą pamiętać, że nie masz przerwy między udami. Zapamiętają świetną zabawę ze swoją mamą. A ja? No cóż, ciężko pracuję, aby kochać skórę, w której jestem.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE