Wyzwanie dla starszaka i jego rodzica. Jak poskromić chorobę, która daje się we znaki wiosną i latem?

Sezon na alergie rozpoczął się na dobre. Dokuczliwy katar, męczące zapalenie spojówek i trudności w oddychaniu potrafią uprzykrzyć życie dorosłym i dzieciom, zwłaszcza kilkulatkom
Sezon na alergie rozpoczął się na dobre. Dokuczliwy katar, męczące zapalenie spojówek i trudności w oddychaniu potrafią uprzykrzyć życie dorosłym i dzieciom, zwłaszcza kilkulatkom 123rf.com
Sezon na alergie rozpoczął się na dobre. Dokuczliwy katar, męczące zapalenie spojówek i trudności w oddychaniu potrafią uprzykrzyć życie dorosłym i dzieciom, zwłaszcza kilkulatkom. Nie wolno się jednak poddawać. Jak pomóc zadbać o codzienną higienę nosa maluchowi, który chce być samodzielny i wszystko robić sam?


Zachorowalność na alergie zwiększa się z każdym rokiem. Podczas swojego życia niemal każdy człowiek przechodzi co najmniej jedną reakcję alergiczną, a co kilka lat następuje podwojenie liczby chorych. Jak podaje Polskie Towarzystwo Alergologiczne (PTA), obecnie na choroby alergiczne cierpi połowa Polaków.

– W alergii układ odpornościowy traktuje niegroźne, naturalne substancje jak zagrożenie. Uruchamia więc reakcje w celu ich unieszkodliwienia i wydalenia. Jedną z najczęstszych chorób alergicznych jest alergiczny nieżyt nosa, nazywany katarem alergicznym. Katar ma pomóc fizycznie usunąć z organizmu "nieprzyjaciół" – wyjaśnia dr Łukasz Durajski.
Wiosną i latem najbardziej powszechne są reakcje alergiczne związane z pyleniem traw, ziół i drzew. Uczulenia wywołują między innymi pyłki traw, brzozy, topoli, jesionu, szczawiu czy pokrzywy. Choć alergie nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla życia, pogarszają znacznie jego jakość. Szczególnie dotkliwie przechodzą je dzieci.

– Alergia dotyka dzieci w sposób szczególnie podstępny: osłabia bardziej niż dorosłych, utrudnia sen, zaburza smak, przez co dziecko niechętnie je. Niewyspane, osłabione ma trudności w koncentracji, trudniej się uczy, gorzej radzi sobie w sporcie i trudniej mu się bawić – tłumaczy pediatra. Jak można im ulżyć w tych dolegliwościach?


Przede wszystkim zadbać o codzienną higienę i pielęgnację nosa, który u człowieka jest naturalnym filtrem dostającego się do płuc powietrza i pierwszą linią obrony. Trzeba jednak sięgać po rozwiązania dopasowane do wieku, ponieważ kilkulatek to zazwyczaj pacjent, który często wszystko chce robić sam, bez pomocy rodziców czy doktora.

Na potrzeby dzieci w wieku 5-12 lat odpowiada Disnemar Junior, roztwór soli mineralnych o neutralnym pH do udrażniania przytkanego przez alergię nosa. Preparat ma postać wygodnego i bezpiecznego dla dziecka dozownika (nebulizator mikrodyfuzyjny), który rozpyla swoją zawartość w postaci delikatnej mgiełki.
– Taki specjalny nebulizator nie spowoduje u dziecka zachłyśnięcia. Ponadto pozwoli na aplikację roztworu w każdej pozycji ciała. Jeśli tylko pokażemy dziecku, jak go użyć i powiemy, by maluch wytarł nos chusteczką, kilkulatek może następnie aplikować roztwór samodzielnie – wyjaśnia działanie urządzenia dr Łukasz Durajski.

Pielęgnację nosa ułatwi też darmowa aplikacja mobilna APSIK!, która powstała we współpracy z alergologami. Za pomocą alertów odpowiednio wcześniej przypomni alergikowi o zbliżającym się okresie pylenia uczulających go roślin. W aplikacji można utworzyć kilka różnych profili dla członków rodziny, w tym również najmłodszych dzieci.

Aplikacja pozwala również znaleźć gabinety lekarzy alergologów w najbliższej okolicy oraz na terenie całej Polski – wyniki są wyświetlane na mapie wraz z numerami telefonów do specjalistów, dzięki którym łatwo można umówić się na konsultację. W aplikacji APSIK! zamieszczono także instrukcję video, jak prawidłowo stosować leki donosowe.

Artykuł powstał we współpracy z marką Disnemar Junior.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...