Budzimy się, gdy życie przeminęło. Smutna prawda o przemijaniu i zimnej kawie podbija internet

Wpis, który poruszył tysiące osób
Wpis, który poruszył tysiące osób 123rf.com
Pędzimy, nieraz sami nie wiemy, dokąd. Praca, obowiązki, rzeczy do wykonania. Wykreślamy z listy to, co już udało się zrobić i od razu dopisujemy kolejne punkty. Bo zawsze jest coś do zrobienia i zawsze jest coś do przełożenia na "później". To smutne, ale wbrew pozorom na "później" najczęściej przekładamy to, co najważniejsze. Dziecku obiecujemy, że potem przyjdziemy i zobaczymy, co narysowało. Parterowi/partnerce odmawiamy wyjścia do kina, bo jednak raport do pracy jest ważniejszy. Rodzicom przysięgamy, że odwiedzimy ich w weekend. Ale "następny". Znacie to?


Zmieniający się świat wymaga od nas coraz większego refleksu. Musimy reagować na zmiany, dostosowywać się, a raczej szukać złotego środku, by jednocześnie sprostać wymaganiom społecznym i czuć się komfortowo. Niestety często gubimy się w natłoku informacji i bodźców. Zapominamy o uczuciach, drobnych gestach, bliskich.

Boucar Diouf pochodzi z Senegalu, ale mieszka w Kanadzie. Jest biologiem i oceanografem, prezenterem telewizyjnym i komikiem. Mężczyzna napisał krótki tekst, który przypomina, jak ważne są drobne przyjemności, skupianie się na ważnych momentach, szukanie szczęścia wokół siebie. Wpis przekazały sobie w mediach społecznościowych już tysiące osób.

Ledwo zaczął się dzień... a już wybija osiemnasta.
Ledwo był poniedziałek, a już jest piątek.

... miesiąc już minął.
... rok prawie się kończy.
... i minęło już 40, 50 lub 60 lat naszego życia.
... i zdajemy sobie sprawę, że straciliśmy naszych rodziców, przyjaciół.
... i przychodzi świadomość, że jest za późno, by wszystko cofnąć, odwrócić bieg losu.


Zatem... Próbujmy mimo wszystko, skorzystać jak się tylko da z czasu, który nam został…
Nie przestawajmy szukać czynności, które dają nam radość…
Dodajmy kolorów naszej szarej codzienności…

Uśmiechajmy się do małych rzeczy, które wlewają balsam do naszych serc. I mimo wszystko, cieszmy się czasem, który nam został. Spróbujmy wyrzucić z naszego życia to wieczne "później".

Powiem to później…
Pomyślę o tym później…
Przekładamy wszystko, jakby to "później" zależało od nas…
Tymczasem to, czego nie rozumiemy, to prosta prawda, że:

później – kawa będzie już zimna…
później – priorytety się zmienią …
później – urok zgaśnie …
później – zdrowie minie …
później – dzieci dorosną …
później – rodzice się zestarzeją …
później – obietnice zostaną zapomniane …
później – dzień stanie się nocą …
później – życie się skończy …

"Później" to często za późno…
Zatem… Nie zostawiajmy nic na później.
Ponieważ czekając na to "później", możemy stracić na zawsze...

najlepsze chwile,
najpiękniejsze doświadczenia,
najwspanialszych przyjaciół,
najukochańszą rodzinę.

Dzień jest teraz. Chwila wydarza się w tym momencie.Wpis trafnie skomentował jeden z internautów. – Pytają: "Co jest najważniejsze w życiu?". Odpowiadamy: "Zdrowie i rodzina". Dlatego nie dosypiając, pijemy kawę, siedzimy po 9 h w biurze czy na fabryce. Następne 3 h myślimy o pracy i aby było łatwiej, palimy fajki, może zioło nad szklaneczką jakiegoś zdrowego drinka. W dzień wolny odsypiamy nasze stresy i... aby nam w tym nikt nie przeszkodził!!! A w szczególności dzieci. Dzień szlafroka jest święty. I ponieważ tak ważna jest ta rodzina i zdrowie, to tak ku***my się za pieniądze.

Warto na chwilę zwolnić. Nie tylko, gdy są święta, gdy jest okazja. I zastanowić się, co jest dla nas tak naprawdę ważne i istotne.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

Narodowe smażenie dzieci

PRZEDSZKOLAK

ROZWÓJ I WYCHOWANIE